Lata temu, jeszcze zanim na naszej planecie pojawił się człowiek, ojciec Słońce wraz z matką Ziemią stworzyli przestrzeń życia. Patronem tej harmonii zostało potężne drzewo, które od tamtych czasów rośnie ukryte gdzieś wśród gęstwin prastarej tajemniczej krainy. Stworzenie Drzewa Życia jest od samych początków symbolem procesu ewolucji, kreacji i transformacji życia. Dopóki jego korzenie pobierają pokarm z głębi Ziemi, a konary wznoszą się ku niebu, zieleniąc i dzieląc życiem, drzewo dbać będzie o to, by wszystko, co żywe na Ziemi wiecznie transformowało się w stronę doskonalszego.

To drzewo to praojciec natury, która rozprzestrzeniła się we wszelakich formach na całej planecie. Dzięki ciągłej kreacji powstał raj na ziemi, eden, w którym zamieszkała też cała rodzina zwierząt. Tym wszystkim od zawsze rządziło prawo życia, pochodzące od mitycznego praojca. Trwało to wiele milionów lat, aż w pewnym momencie Wszechświat, w odpowiedzi na najczystszy impuls dalszej ewolucji stworzenia postanowił w tym pięknym ogrodzie umieścić swoje najbardziej świadome dziecko, człowieka. Dzięki naukom przekazywanym przez naturę człowiek poznał prawa rządzące świętą przestrzenią raju, gdzie z szacunkiem każdego dnia rozwijał wiedzę o harmonijnym życiu wśród bliższej i dalszej rodziny potomków praojca.

Lata mijały, a miłość człowieka do swej żywicielki Ziemi popychała go dalej i dalej w poznawaniu zakątków planety. Zapragnął się rozwijać i tworzyć. W ten sposób budował w różnych miejscach odmienne kultury i społeczności, które wtopiły się w różnorodność, jaką Drzewo Życia wypełniło świat. Pomimo coraz większego zróżnicowania każda z tych kultur zawsze z podobnym szacunkiem odnosiła się do całego kosmicznego stworzenia. Świadomość człowiecza od swych początków widziała w otaczającym ją Wszechświecie stworzyciela i nauczyciela, który zawsze wiedział, jak prawdziwie trafić do ludzkiego serca.
Z biegiem czasu człowiek nauczył się też korzystać nie tylko ze świadomości, lecz także ze swojego umysłu – gdziekolwiek popatrzeć można było zaobserwować jego rozwój. Niektóre grupy posiadły ogromną wiedzę na temat nie tylko bliskiego, ale i dalekiego kosmosu. Dzięki duchowemu połączeniu z całym stworzeniem ludzie nie tylko potrafili okiełznać to co się działo na naszej planecie, ale też przekroczyli jej granice i nauczyli się pobierać wiedzę również z innych systemów planetarnych. Wiedzieli, że poza materią istnieją też inne wymiary rzeczywistości, z którymi potrafili  nawiązywać kontakt. Mimo tej zaawansowanej wiedzy, nawet najbardziej rozwinięte cywilizacje nie traciły równowagi i wzrastały w zgodzie z fundamentalnymi prawami, które dało im Drzewo Życia.

Nie wiedzieć  kiedy wśród harmonijnie żyjących ludzi pojawiła się pewna obca energia. Skąd się wzięła? Nikt tego nie wiedział, jednak coś na zawsze się zmieniło. Starszyzny licznych społeczności zauważyły obecność nieznanych wcześniej problemów, ale niestety nie wiedziały, co uczynić z coraz potężniejszymi siłami destrukcji. Z biegiem czasu coraz bardziej spychano na bok nasze pierwotne wartości, dorobek i prawa, które przekazało nam niegdyś Drzewo Życia.

Zniszczono naszą historię, pisma, wiedzę, a w ich miejsce metodami siłowymi wprowadzono ich przeciwieństwo. Tak według ostatnich przekazów naszych przodków zaczął się bieg obecnych czasów, w których rzeczywistość zdominował nowo postały system. Niektórzy z nas dzięki strażnikom uniwersalnych prawd dotarli do pielęgnowanej w ukryciu wiedzy i  podjęli się trudnego zadania: postanowili posłuchać wewnętrznego głosu i wypełnić swoją powinność, którą system przebiegle podmienia na nic nie wartą iluzję. Uwalniając się z niej, dostępujemy zaszczytu odrodzenia najgłębszej świadomości jedności i uczestnictwa w odrodzeniu odwiecznego przymierza między człowiekiem, planetą a całym uniwersum.

Parę lat temu i mój głos zaczął domagać się ode mnie, bym wyruszył w poszukiwaniu wartości, które ukryto przed nami, niszcząc wiedzę naszych przodków. Życie poprowadziło mnie aż w odległe lasy deszczowe Ameryki Południowej, gdzie odnalazłem ślady mitycznej krainy Republica del Amor. Jej nazwa w języku hiszpańskim nie oznacza nic innego jak Republika Miłości, a wizje dowodzące jej istnienia w wyższych, powoli manifestujących się na planie materii wymiarach zostały mi przekazane pod przewodnictwem amazońskiej tradycji szamańskiej. Wiem, że to samo miejsce przyciąga coraz większą liczbę osób, choć jego nazwa zawsze może się różnić, ze względu na różnorodność językową kultur, z których czerpiemy. By zamysł, który realizuję, dotarł do różnych zakątków świata, treść relacji z mojej podróży będzie tworzona w języku angielskim. Choć sam urodziłem się w słowiańskim sercu Europy, nasze korzenie zacząłem poznawać  na dalekim kontynencie, gdzie nie zdołano odebrać nam bezpośredniego połączenia ze źródłem poprzez wyższe stany świadomości. Zdążyłem w międzyczasie wrócić do przestrzeni naszej cywilizacji europejskiej i spędzić w niej nieco czasu, obserwując zbliżający się wielkimi krokami upadek zdemaskowanych kłamstw świata wielkiej polityki, gdzie codziennością są wojny, cierpienie i inna niesprawiedliwość. Zastanawiam się nad tym, co przywiozłem ze sobą z tych wielu pięknych miejsc, do których dotarłem i wiem, że istnieje sposób, by przełożyć to wszystko na kolektywny fraktalny plan, który poprowadzi ludzkość w kierunku takiego miejsca jak Republika Miłości.

Dzięki przewodnikom nowego cyklu kosmicznego otrzymujemy coraz więcej informacji potrzebnych do tego, by dotrzeć tam, gdzie prowadzi wybranych głos serca. Choć wielokrotnie próbujemy zaprzeczać wszystkiemu, umysł nie potrafi odrzucić piękna tego, co zaczynamy na nowo poznawać. Każdy kolejny rok odkrywa przede mną coraz więcej tajemnic przeznaczenia, które wybrałem w zgodzie z czymś więcej, niż jest w stanie pomieścić tylko moja osoba. Opuściwszy bezpieczne obszary logicznego rozumowania, trafiłem do równikowego lasu deszczowego Amazonii, gdzie wraz z jej mieszkańcami postanowiliśmy zrealizować wspólny plan przekazany nam przez duchy lasu, w tym ducha Drzewa Życia. Dalsza droga jest mi jeszcze nieznana, jednak wyruszam tam, gdzie wskaże ojciec Słońce, a poprowadzi matka Ziemia. Liczę na to, że spotkamy się gdzieś po drodze i wymienimy dobrą energię, by połączyć nasze siły i wspierać wspólne wartości Życia, Człowieczeństwa i naszej drogi przez Universum.

CZŁOWIEK
Na szczęście nie cała pradawna wiedza zaginionych cywilizacji została unicestwiona przez pierwiastek destrukcji. Choć negatywna energia zdążyła opanować ogromną przestrzeń planety, zewsząd dochodzą do nas sygnały zmian. Drzewo życia, które symbolizuje wypełnioną miłością pozytywną siłę kreacji, nie pozwala na całkowite przejęcie naszej planety przez najniższe energie niszczące pierwotne piękno natury. Te negatywne siły chcące podporządkować sobie wszystkich i wszystko w swym zaślepieniu nie dostrzegają, jak potężne wsparcie zbliża się z każdym dniem, zapowiadając powrót harmonii. Gdyby to było wiadome od samego początku, możliwe, że pradawne cywilizacje nie upadłyby, a dzisiejszy świat wyglądałby inaczej. Plan ducha jednak wymyka się takim ocenom i od zawsze pragnie się realizować poprzez doświadczanie i drogę pełnej transformacji. Nikt tego nie wie na pewno, szamani będący w duchowym połączeniu z najstarszymi przodkami wierzą, że każdy element tej enigmatycznej układanki z czasem zaczyna zajmować właściwe miejsce, ukazując najwyższy twórczy zamysł wszechświata. Choć do pełnej harmonii jeszcze długa droga, to do najważniejszych zmian dojdzie już niebawem.
Można zaobserwować z jaką siłą zaczynają nas przyciągać rozrzucone na całym świecie skrawki dawnych mądrości. Wiedza ta rzadko jednak podawana jest w prosty sposób. By ją zdobyć, trzeba opuścić pozornie bezpieczne, znajome kąty i ruszyć daleko w nieznane czasoprzestrzenie. Kiedy już napotkamy na pierwszy właściwy trop, z otwartym umysłem i sercem pełnym odwagi odczytamy pozostawiony znak, zaczniemy wspierać ludzką drogę do utraconego wspólnego domu.

Choć może się wydawać, że trudne warunki dzisiejszej rzeczywistości blokują nasze działania, to raz zastosowana dawna wiedza przekształci się w solidny fundament, dający oparcie w skomplikowanym, codziennym życiu. Dotyczy to najbardziej osobistych sposobów wyrażania siebie za pomocą sztuki, kształtu, słowa, melodii i innych sposobów głębokiej ekspresji. Odnosi się to także do zupełnie prozaicznego, materialnego wymiaru przetrwania w zagubionym społeczeństwie dzięki naszej kreatywności w wyznaczaniu zrównoważonych sposobów na życie. Mowa tu o budowie nowych zasad funkcjonowania społeczeństwa, w tym jakże ważnego rozwoju gospodarczego, który w końcu sprawiedliwie obejmie wszystkich mieszkańców planety. Już dzisiaj w wielu miejscach możemy zastosować rozwiązania zgodne z dawnymi paradygmatami harmonii.
Już dziś możemy żyć tak, jakby otaczała nas Republica del Amor. Wraz z przyjaciółmi wspierającymi wspólne idee pragniemy włączyć się w te działania, które już teraz mogą zostać uruchomione, by przygotowywać planetę do nadchodzących zmian. Promujemy nowe zrównoważone rozwiązania społeczno-ekonomiczne, takie jak świadoma konsumpcja oparta na uczciwym handlu. Tworzymy i rozwijamy markę RdA, która będzie oferować produkty rdzennych kultur tworzących lokalnie arcydzieła równie piękne, jak i praktyczne. Wasza decyzja wsparcia staje się głosem manifestu nowego przebudzonego człowieka. Człowieka, który wie, jak żyć w harmonii z pozytywnymi energiami pochodzącymi z ginących sanktuariów życia, takich jak chociażby Amazonia.

WSPÓLNOTA
Ostatnimi czasy duchowi nauczyciele na całym świecie obserwują pewien fenomen. W szaleństwie wojen, poważnych problemów społecznych, destrukcji środowiska naturalnego, religijnej propagandy, politycznej i medialnej znieczulicy wyłania się wśród nas coś pięknego. Ludzie budzą się z materialnej iluzji i na nowo odkrywają swoje życie, głęboko osadzone w wiecznej egzystencji. Gdy opuszczają rodzinne strony, serca prowadzą ich w kierunku nieznanych lądów, gdzie mogła jeszcze utrzymać się równowaga oparta na uniwersalnej miłości. Na szczęście człowiek zagubiony w materii nie zdążył jeszcze zniszczyć całego naszego duchowego fundamentu i zrównać z powierzchnią ziemi tego, co stanowi prawdziwą wartość.
Zmiany w otaczającym nas świecie możemy już obserwować na bieżąco. Ponadto wydaje się, że one stale przyspieszają. Dlatego też Republica del Amor postanowiła zaprosić Was do wspólnoty, w której będziemy od nowa budować naszą przestrzeń, opierając ją na harmonii dawnych, zapomnianych wartości. Jeśli masz pomysł na siebie i na swoje miejsce we wspólnocie, jesteś budowniczym, dietetykiem, lekarzem, nauczycielem lub po prostu wizjonerem, osobą pełną pozytywnej energii, gotową do spożytkowania jej w pozytywnym celu, napisz do nas i przedstaw swoją wizję. Republica del Amor to azyl dla każdej przebudzonej duszy. To ojczyzna wszystkich kultur, gdzie zbudować dom może każdy, kto jest gotów przenieść swoje życie na wyższy poziom.
By uczestniczyć w manifestowaniu tej wizji, ruszam z plecakiem w drogę, na której pragnę Was poznać i zaprosić do pracy nad pięknym dziełem.