O pracy Matek

Czy gratyfikowanie (publiczne docenienie, płacenie) pracy domowej Matek jest potrzebne? Tak. Ale raczej nie „gratyfikacja” tj, płacenie za coś, lecz płacenie na coś. Ekonomiści powtarzają – za F. A. von Hayekiem[1] – jakby mantrę, że „Nie ma czegoś takiego jak darmowy obiad. Zawsze ktoś zań płaci.” Ileż słuszniejsze jest to stwierdzenie w odniesieniu do domowej pracy, szczególnie do wychowywania dzieci. Czy istnieje jakakolwiek działalność ludzka ściśle prywatna, nie mająca wpływu na społeczeństwo? Prywatna praca jest przecież tylko myślową abstrakcją; pożyteczną ale często bardzo mylącą. Co dopiero, gdy chodzi o wychowywanie dzieci. Mało która praca może się z tym równać pod względem znaczenia społecznego. Ten wydatek energii trzeba podtrzymywać. Jakoś nikt nie liczy, że samochód pojedzie bez paliwa i zabiegów konserwacyjnych. Każdy wolontariat wymaga podtrzymania, jeśli ma się utrzymać. Działalność charytatywna też nie jest możliwa za darmo. Jedynie nie przynosi ZYSKU. Podtrzymanie energetycznych wydatków może być dokonywane realnymi dobrami na zaspokojenie potrzeb w naturze, lub za pośrednictwem pieniędzy, stanowiących uprawnienie do pobierania z rynku dóbr według własnego wyboru. […]

By | 06-05-2014|BLOG, PRZYJACIELE - BLOG|0 Comments

List do rodziców

Każdy rodzic stoi obecnie przed dylematem – jak wychować potomstwo, jak przygotować dzieci do przyszłego życia, jak zapewnić im dostatek lub przynajmniej bezpieczeństwo ekonomiczne?

Skąd biorą się pieniądze

Czytelnicy naszych publikacji i słuchacze Wszechnicy Nawigatorzy Jutra wiedzą, że pieniądz bankowy, dłużny, pochodzący z udzielonych kredytów jest pieniądzem „z powietrza” – „z niczego”, pieniądzem tworzonym i unicestwianym przez banki.

Likwidacja światowych rynków finansowych warunkiem koniecznym budowy nowego ustroju społecznego

Nadszedł czas, by zacząć mówić otwartym tekstem. By w sposób jednoznaczny określić przyczyny obecnego kryzysu finansowego. By wyzwolić się od lęku przed konsekwencjami płynącymi z diagnozy. Nadszedł czas kwestionowania założeń, pewników, oczywistości, bowiem droga, którą podąża nauka, wiedzie donikąd. […]

OFE – zalegalizowana światowa piramida finansowa

Każdy wie czym jest struktura piramidowa, taka jak „łańcuszek Św. Antoniego”. Tym, którzy tego systemu nie znają przypomnę. Dostajesz pocztą modlitwę do Św. Antoniego i pod groźbą piekła i wszelkich innych nieszczęść musisz ją wysłać do pięciu osób z tymi samymi ostrzeżeniami. Zauważ, że liczba otrzymujących list rośnie według schematu: Po dziesiątym stopniu modli się cała Polska. […]

Dlaczego nie będzie hiperinflacji?

Od kilku lat światowa finansjera usiłuje doprowadzić świat do hiperinflacji. Służą temu celowi: – niepohamowana emisja pieniądza – dolara USA i euro; – polityka FED-u obniżająca oprocentowanie pożyczek dla banków prawie do zera (co powinno skutkować wzrostem udzielanych kredytów, a więc zwiększeniem ilości pieniądza na rynku); – polityka CBE zakazująca umarzania obligacji rządów stojących na krawędzi bankructwa; – podejmowanie decyzji mających sprowokować run na banki (jak to miało miejsce na Cyprze); – i wiele innych. […]

Kreacja i unicestwianie pieniądza

Dla objaśnienia kreacji i unicestwiania środków płatniczych posłużę się historyjką zaczerpniętą z książki prof. Andrzeja Zawiślaka. Oto ona: Do Greka prowadzącego pensjonat przyszedł Niemiec, który zamierzał spędzić w tym pensjonacie urlop. Zanim jednak złożył zamówienie, chciał obejrzeć i wybrać odpowiadający mu pokój. Grek wezwał pokojówkę i polecił jej oprowadzić turystę po pensjonacie, równocześnie przyjmując 300 euro jako zadatek tytułem rezerwacji. Z tymi pieniędzmi natychmiast pobiegł do rzeźnika, u którego miał dług i oddał mu owe 300 euro. Rzeźnik pobiegł do masarza i także uregulował swój dług. Masarz poszedł do piekarza, piekarz do panienki urzędującej na rogu ulicy, a panienka przypomniała sobie, że jest winna właścicielowi pensjonatu za wynajęcie pokoju na godziny. 300 euro wróciło do Greka. Nadszedł Niemiec, oznajmił, że rezygnuje z rezerwacji. Grek oddał mu 300 euro. Historyjka wydaje się nieco niedorzeczna, choć całkowicie prawdziwa. Przyjęlibyśmy ją z większym zrozumieniem, gdyby Niemiec pożyczył owe 300 euro Grekowi bez procentu i na bardzo krótki czas. Spróbujmy więc przerobić tę historyjkę. U Greka nie zjawił się żaden Niemiec, ale Grek przyciśnięty do muru po cichu w piwnicy wyprodukował fałszywe 300 euro. Ów fałszywy pieniądz obieg krąg wierzycieli. Co Grek z nim zrobił? Zniszczył go. Grek zachował się jak bank. Stworzył fałszywy pieniądz, a kiedy pieniądz do niego wrócił, unicestwił go. […]

Skąd wziąć pieniądze na wypłatę powszechnego dochodu gwarantowanego?

Idea powszechnego dochodu gwarantowanego, powstała w Niemczech, różni się od teorii kredytu społecznego Douglasa źródłem finansowania środków powszechnie wypłacanych. Idea powszechnego dochodu gwarantowanego zyskuje obecnie na popularności. Polega ona na realizowaniu przez państwo stałych, periodycznych wypłat wszystkim członkom społeczności. Bez wyjątku. Od noworodka po starca. Powszechność tych wypłat oraz jednakowa ich wysokość skutecznie zapobiega korupcji. Wypłaty nie zależą bowiem od decyzji urzędnika. Są zagwarantowane prawem. Źródłem wypłat jest dodatkowa emisja pieniądza narodowego. Emisja ta wyrównuje lukę pomiędzy wartością oferowanych do sprzedaży dóbr a ilością pieniądza będącego w obiegu. Żyjemy w erze stałego, planowego niedoboru pieniądza. Polityka niedoboru pieniądza jest narzędziem służącym tworzeniu pieniądza dłużnego. Mówiąc po prostu: jeśli brak mi pieniędzy, zaciągam kredyt. W miejsce pieniądza realnego na rynku pojawia się pieniądz dłużny, dzięki któremu nabywamy towary, na które na rynku brakuje pieniądza realnego. Idąc do sklepu widzimy pełne półki towarów, które, choć pożądane, nie znajdują nabywcy. Obrazek ten dowodzi „luki nabywczej” i oznacza, że towar nie znajduje pokrycia w pieniądzu. Tę lukę nabywczą uzupełniamy kredytem. Co by się stało, gdyby zamiast kredytów na rynek trafiał nowo wyemitowany pieniądz? Czy zaobserwowalibyśmy inflację? Nie, jeśli właściwie zostałaby oszacowana luka nabywcza. […]

Kredyt frankowy – gra w trzy karty

Powszechne przyznawanie tzw. kredytów frankowych, rozpowszechniane w całej Europie od 2006 roku, przypomina grę w trzy karty – w obu przypadkach na początku gracz wygrywa. Zachęcony realnymi korzyściami przestaje myśleć o ryzyku i konsekwencjach. Utrzymujący się z gry w trzy karty jest powszechnie uznawany za oszusta. Zanim przejdę do samego scenariusza tego procederu muszę omówić dwie, wydawałoby się niezwiązane ze sprawą, okoliczności. Po pierwsze, polskie prawo cywilne opierające się na swobodzie zawierania umów dopuszcza możliwość nominowania cen transakcyjnych w walutach innych niż złotówka, np. zawierając umowę najmu mieszkania, możemy określić kwotę czynszu za jeden metr w euro. Natomiast zapłata następować musi w walucie narodowej, tzn. w złotówkach. Oznacza to, że nasze dochody i koszty najemcy mogą się wahać w zależności od kursu euro. Euro jest tu tylko regulatorem wysokości czynszu. Czy w tym wypadku wynajmujący i najemca obracają euro? Czy musza posiadać euro? Nie, euro jest tylko przelicznikiem. Równie dobrze moglibyśmy określić cenę wynajmu jednego metra powierzchni w oparciu o średnią cenę kg jabłek. […]

Fundacja „Jesteśmy Zmianą” wspiera działania na rzecz osób spłacających kredyty frankowe, poszkodowanych przez zmiany kursu walutowego.

Wielu z nas boryka się dziś ze spłatą zawyżonych rat kredytów we frankach szwajcarskich. Wysokość naszych dzisiejszych zobowiązań wobec banków znacznie przewyższa te, jakich spodziewaliśmy się kilka lat temu, zaciągając kredyty. Spowodował to dramatyczny wzrost kursu franka. Na wiele lat zostaliśmy niewolnikami finansowymi. Nasza wolność osobista stała się aktywem zagranicznych banków działających w Polsce. Winą [...]

By | 10-23-2013|WYDARZENIA|7 komentarzy