Niektórzy z nas pamiętają siermiężność okresu socjalizmu. Wynikała ona z braku dostępu do kolorowej i nowoczesnej sfery życia. Dostępu do dżinsów i Beatlesów. Dlaczego go nie mieliśmy? Dlatego, że złotówka nie była wymienialna.

Zasada swobodnego przepływu kapitałów, w praktyce ograniczona do zasady swobodnego przepływu kapitałów pieniężnych, oznacza wymienialność walut narodowych. A tak naprawdę możliwość kupna i sprzedaży waluty jednego kraju za walutę drugiego kraju. Brzmi nieźle i byłoby nieźle, gdyby waluty narodowe nie były kupowane i sprzedawane, a wymieniane według ściśle określonych kursów. Tymczasem kursy walut podlegają swobodnej grze rynkowej sprzyjającej spekulacji.

Zasada swobodnego przepływu kapitałów obecnie polega na tym, że:

1. Bank Anglii nabywa od NBP określoną ilość złotówek i płaci za nie funtami według określonego kursu.
2. Aby dokonać tej transakcji, NBP musi wyemitować (stworzyć) nowe złotówki i musi wymienić je na funty. Ten przymus wynika z zasady swobodnego przepływu kapitału.
3. Bank Anglii kupuje złotówki, bo opłaca mu się lokować je w polskich bankach. Przypomnijcie sobie czas, gdy od lokat płacono 20% odsetek.
4. Oprocentowanie lokat w polskich bankach spada.
5. Bank Anglii zarobione w złotówkach odsetki i same lokaty zamienia z powrotem na funty, sprzedając złote na rynkach finansowych.
6. Z Polski przepłynęły do Anglii kwoty składające się na odsetki i różnice na kursach powstałe w okresie między zakupem złotówek a ich sprzedażą.
7. Nastąpił dotkliwy drenaż polskiego rynku. Kto za to zapłacił? Bank Anglii wzbogacił się na polskim podatniku.

A oto co zdarzyło się w 2011 r.:

1. Światowe banki i fundusze posiadają dużo polskich środków płatniczych.
2. Agencje ratingowe ogłaszają brak zaufania do polskiej gospodarki. Kwestionują naszą wypłacalność. Złoty słabnie.
3. Posiadacze naszych środków płatniczych wyprzedają je na rynkach światowych. Brak chętnych do kupowania. Złoty słabnie jeszcze bardziej, gdyż działa prawo podaży i popytu.
4. NBP dokonuje zakupów interwencyjnych pozbywając się posiadanych rezerw w walutach obcych.
5. Dwa razy zakupy interwencyjne nie odnoszą skutku. W październiku 2011 r. kurs złotego spada o 20%.
6. W Polskiej gospodarce nic się nie zmieniło. Zmieniły się wskaźniki. Wzrósł dług publiczny nominowany w euro. Spadł udział Polski w światowym PKB nominowany w dolarach. Wzrosły ceny towarów importowanych. Pojawiła się inflacja, której źródłem jest sytuacja zewnętrzna. Na tę sytuację ani rząd, ani NBP nie mają wpływu. Czynniki zewnętrzne doprowadziły do powstania spirali:

wzrost cen towarów (inflacja) → spadek konsumpcji → spadek produkcji → wzrost bezrobocia → spadek konsumpcji itd.

Przyjęcie i stosowanie neoliberalnej zasady swobodnego przepływu kapitału w obecnym kształcie jest szkodliwe. Hamuje rozwój gospodarczy i uzależnia go od spekulacyjnych działań światowej finansjery (gry na spadek lub wzrost cen polskiej waluty). A także od czynników irracjonalnych, którymi są na przykład opinie agencji ratingowych czy nastroje na rynkach finansowych wywołane plotką lub brakiem informacji.