Obecny premier postuluje zwiększenie ubankowienia, tzn. dąży do zmniejszenia ilości gotówki w obiegu. Tymczasem ilość gotówki w obiegu stale rośnie. Ten wzrost świadczy o powiększaniu się szarej strefy. W związku z tym nasi decydenci ubolewają nad utratą podatków.

Dlaczego szara strefa rośnie? Odpowiedź jest prosta: 12 mln otwartych komorniczych postępowań egzekucyjnych oraz 2,5 mln niewypłacalnych dłużników zarejestrowanych w Biurze Informacji Kredytowych powoduje, iż ogromna rzesza ludzi, uciekając przed egzekucją komorniczą, żyje z dochodów uzyskiwanych w szarej strefie. Szarą strefę zasilają pracownicy zatrudnieni na najniższej krajowej (reszta wynagrodzenia pod stołem) oraz duża część z 5 milionów osób rzekomo nieaktywnych zawodowo, będących w wieku produkcyjnym.

Konkluzja: wystarczy oddłużyć Polaków, a zniknie nie tylko szara strefa, ale pojawi się także wzrost PKB, wzrost dochodów, oficjalnie zaktywizuje się zawodowo duża grupa nieaktywnych i zniknie konieczność zatrudniania cudzoziemców.