Tomek: – Obserwujemy świat, korzystając z 5 zmysłów. To tak jakby nasz umysł tkwił w „pudełku”, a my obserwowalibyśmy rzeczywistość przez tych 5 małych otworów i wchodzili w relacje z nią. Człowiek z pomocą nauki stara się uzbroić te otwory, budując narzędzia „materialne”: mikroskopy, teleskopy, rozmaite sondy itp. oraz „intelektualne” jak np. fizykę kwantową. Pozwalają one nieco poszerzyć perspektywę zmysłów, którymi poznajemy otaczający nas świat. Zdarza się, że jakiś problem lub cząstka naszego świata „nie mieszczą się” w perspektywie zmysłów – otworów. Są wówczas „obrabiane” w taki sposób i tak długo, aż pomieszczą się w realiach obserwujących zmysłów.

Iza: – To oznacza, że poznajemy naszą rzeczywistość w sposób niedojrzały? Że w tym poznawaniu jesteśmy wygodni? I jest ono bardzo subiektywne?

T: – Tak, to prawda. Nasza cywilizacja skoncentrowała się na materii. Akceptujemy i widzimy to, czego możemy dotknąć, co możemy zobaczyć. Dopuszczamy tylko występowanie materii. A przez wieki nie dostrzegaliśmy nawet oczywistych form materii, o ile nie były w zgodzie z kreującą się w odosobnieniu świadomością człowieka. W odosobnieniu, to znaczy w tej ograniczonej przestrzeni, którą nazwałem pudełkiem.

I: – A jakie są teraz skutki takiego rozwoju?

T: – Widzimy i odczuwamy to na co dzień na każdym kroku. Najnowsza historia naszej cywilizacji to historia męczeńskiej śmierci milionów ludzi, którzy próbowali w postrzeganiu świata wyjść poza opakowanie z pięcioma otworami. To znaczy wyjść poza umysł ze wszystkimi jego ograniczeniami, kreujący nasze ludzkie „ego”, którego naczelne prawo życia mówi: to ja mam rację i mnie należy słuchać. Najnowsza historia naszej cywilizacji, a szczególnie czasów po przyjściu Jezusa Nazareńskiego, to historia wojen, w których my, ludzie, staraliśmy się wykazać sobie nawzajem, kto ma rację i kogo w związku z tym należy słuchać. Walczyliśmy w tak prymitywny i bolesny sposób. Mógł na to wpaść tylko bardzo prymitywny i powstający w odosobnieniu umysł człowieka.

I: – Czy to możliwe? Aż taki błąd, aż takie oszustwo?

T:- Można by to wszystko potraktować jako fatalny wybór drogi rozwoju i kreacji cywilizacji na naszej Ziemi. Taki umysł, zaprogramowany w oderwaniu od rzeczywistości, zapanował w naszej cywilizacji. Taki umysł rozpoczął kreowanie swojego urojonego świata i swojej urojonej rzeczywistości. Rzeczywistości, która jest sztuczną nakładką na tę naturalną rzeczywistość, związaną z Kosmosem i z naszymi naturalnymi korzeniami.

I: – A jak odczuwamy to na co dzień?

T: – Bardzo mocno odczuwamy, każdy z nas. W naszych obecnych ziemskich społecznościach ceni się fałsz, przemoc, strach. Poczynając od najmniejszej komórki społecznej, to jest od rodziny, a kończąc na społecznościach międzynarodowych, odczuwamy przenikanie tych negatywnych cech. Idole to złodzieje i oszuści. Liderzy w polityce czy biznesie działają nieetycznie, traktują innych z wrogością. Często nie szanujemy sąsiada, starszego człowieka, dziecka. Wykreowaliśmy przestrzeń, w której rządza nakazy: walcz, zniszcz drugiego i wprowadź swoją rację. Rację wykreowaną w swoim oddzielonym od natury umyśle.

I: – Więc co jest, poza tym zamkniętym w „pudle” umysłem?

T: – Jest coś zupełnie innego w stosunku do tego, co postrzegamy w naszym życiu. Jest radość, miłość, wzajemny szacunek człowieka do drugiego człowieka. Jest harmonia w przeciwieństwie do chaosu, wykreowanego sztucznie przez naszą obecną cywilizację lęku.

I: – Ale jak to zobaczyć?

T: – No tak, zabrnęliśmy już daleko na tej ślepej drodze rozwoju. Trzeba wykonać pewien wysiłek, aby pójść raczej w stronę swego własnego rozwoju. To proces wyjścia poza nasz umysł poprzez medytację, poprzez proces koncentracji, poza uciążliwym ciągłym nurtem myślenia. Poza nurtem myślenia, który zmusza nas do identyfikowania się z tym myśleniem i blokuje nas.

I: – Jak to blokuje nas?

T: – A nie odczuwasz w sobie stałego, ciągłego kołowrotu przychodzących myśli? Myśli, najczęściej negatywnych, które cię stresują, bo sugerują ciągłe zagrożenie wokół ciebie?

I: – Tak, tak, mam tak.

T: – To są myśli wykreowane przez twój nabyty, wykształcony w tym życiu umysł. Umysł powstały w twoim osobistym „pudełku”. Ten umysł jest naszym narzędziem umożliwiającym funkcjonowanie na Ziemi, bardzo złożonym narzędziem, ale tylko narzędziem. Ten twój wykształcony w specjalny sposób umysł jest twoją przysłoną, która blokuje ci właściwy ogląd rzeczywistości i kreację twego osobistego umysłu w oparciu o tę rzeczywistość, o nasze naturalne korzenie.

I: – Więc cały czas żyjemy, mając w sobie sztucznie wyedukowany własny umysł? Umysł, który dalej kreuje wspólnie z innymi ludźmi sztuczną cywilizację?

T: – Tak właśnie jest. Dlatego nie cenimy uczciwości, prawości, nie szanujemy drugiego człowieka, a jedynie  udajemy. Dlatego wszyscy odczuwamy, jak wiele jest  fałszu w naszym życiu, w mediach, w polityce.

I: – Ale przecież są uczciwi ludzie.

T: – Tak, oczywiście. Ale w tej naszej sztucznej cywilizacyjnej nakładce nie ceni się uczciwości, prawości. Dlatego więcej uczciwych ludzi znajdziesz na ulicy, na uboczu, niż głównych nurtach sterujących naszą cywilizacją. Lecz jeśli zawędruje tam nawet zdolna i uczciwa jednostka, to te wszystkie setki ustanowionych i wymyślonych praw będą ją demoralizować. Takie jednostki nie wytrzymują tego ciśnienia negatywizmu naszego sztucznego życia.

I: – Wróćmy jeszcze do tego, co zobaczymy, gdy wyjdziemy poza ograniczający nas umysł?

T: – Zobaczymy przede wszystkim, że materia to nie wszystko. Materia to tylko pewna określona płaszczyzna – przestrzeń, w której funkcjonujemy. A Świat – nasza Rzeczywistość – jest znacznie szerszy i znacznie bogatszy. Ale to może już temat na następną rozmowę.