Podatek VAT jest podatkiem neutralnym dla przedsiębiorców. Przedsiębiorca jest jedynie płatnikiem tego podatku. Ciąży na nim także uciążliwy obowiązek biurokratyczny, odpowiada on także finansowo za wszelkie błędy dokumentacyjne.

VAT jest podatkiem konsumenckim i powinien być rozliczany, pobierany oraz przekazywany do urzędów skarbowych tylko przez sprzedawcę finalnego tj. Detalistę w kwotach ściśle ukazywanych przez rejestry VAT (kasy fiskalne). Przekazywanie VAT odbywałoby się co dwa dni, a rozliczane raz w miesiącu.

UZASADNIENIE

Uzasadnienia wymaga jedynie teza o netralności VAT-u dla przedsiębiorcy oraz o konsumenckim charakterze tego podatku. Stosowne wykluczenia przedstawiam na konkretnym przykładzie:

 

 

Lp

 

FIRMA/TOWAR

 

KUPNO
NETTO/VAT – naliczony

 

SPRZEDAŻ
NETTO/VAT – należny

 

ROZLICZENIE VAT – należny – naliczony


WPŁATA DO SKARBOWEGO

x I/ II III/ IV V/ VI VII (kolumna VI –   kolumna IV) VIII
I wydobywcza/żwir

 

-/- 100/ 23 23 –“0” 23
II chemia/masa

 

100/ 23 150/ 35 35 – 23 12
III hurt/płyta

 

150/ 35 220/ 52 52 – 35 17
IV detal/płyta

 

220/ 52 300/ 69 69 – 52 17
RAZEM

 

69

OBJAŚNIENIA DO TABELI

Dla uproszczenia przyjęto jednolitą stawkę VAT (23%).

1) VAT należny – jest to podatek pobrany przez sprzedającego od kupującego. W tym przypadku sprzedawca wyręcza fiskusa w poborze podatku. Kwota pobranego podatku podlega wpłacie do Urzędu Skarbowego. Przedsiębiorca pełni tu rolę poborcy podatkowego.

2) VAT naliczony to VAT, który przedsiębiorca wpłacił sprzedawcy przy zakupie. Ponieważ przedsiębiorca nie jest podatnikiem VAT, przysługuje mu zwrot zapłaconego podatku z Urzędu Skarbowego.

3) Ustawa o podatku VAT z uporem nazywa przedsiębiorcę podatnikiem, podczas gdy ten podatek w żadnej mierze nie obciąża przedsiębiorcy finansowo.

PODATNIKIEM PODATKU VAT JEST KONSUMENT!!!

Z tabeli jasno wynika , że suma odprowadzonych do fiskusa pieniędzy w systemie kaskadowym (kolumna VIII), jest równa kwocie podatku, zapłaconego przez konsumenta przy zakupie. Dowodem jest wydruk z kasy fiskalnej, w którym informuje się klienta, iż (w naszym przykładzie) za towar zapłacił 300 zł i równocześnie uiścił podatek w wysokości 69 zł. Pamiętamy, że podatek zapłacony przez przedsiębiorcę zarejestrowanego dla potrzeb VAT, jest mu zwracany. Konsumentowi takie prawo nie przysługuje.

Po co zatem ta cała zabawa w rozliczanie VAT-u przez przedsiębiorców? Czy nie prościej zaniechać tej całej biurokracji i zobowiązać podmioty prowadzące sprzedaż detaliczną do odprowadzania do urzędów skarbowych kwot według wydruków z kas fiskalnych?

Taki podatek detalista wpłacałby co dwa dni, a rozliczałby miesięcznie.

UWAGA KOŃCOWA

Podejrzewam, że VAT został tak skonstruowany, aby konsument uważał, że dotyczy tylko przedsiębiorców. Manewr ogłupiania udał się, ponieważ nikt nie protestuje, gdy wzrasta VAT. Protestujemy, gdy wzrasta podatek dochodowy, a przecież obciążenie naszego budżetu jest podobne przy wzroście o podany procent obydwu podatków.