Stan obecny

Fundusze to instytucje finansowe zajmujące się pomnażaniem pieniądza na drodze inżynierii finansowej, a więc poprzez spekulacje akcjami, walutami, papierami dłużnymi, w tym przede wszystkimi obligacjami rządowymi, samorządowymi i obligacjami spółek. Fundusze są udziałowcami wielkich holdingów i korporacji. Fundusze kupują także derywaty (wysoko wyspecjalizowane papiery dłużne o różnym stopniu ryzyka) od banków i innych instytucji finansowych.

Fundusze bogacą się głównie na spekulacji walutami i na odsetkach z papierów dłużnych.

W Polsce wszyscy znają otwarte fundusze emerytalne (OFE). Gromadzone w nich nasze składki OFE pożyczają naszemu rządowi (70% lokat). A potem rząd zwraca te pożyczki łącznie z odsetkami. Odsetki pochodzą z naszych podatków.

Uczestnikiem funduszu może być każdy, kto ma odpowiednią ilość wolnych środków pieniężnych. Nabywając udział w funduszu godzi się on na to, że ktoś będzie zarządzał jego pieniędzmi. Profesjonalny zarząd funduszu obraca tymi pieniędzmi mniej lub bardziej ryzykownie. Jednostka funduszu (1 udział) jest wyceniana na koniec każdego dnia, a jej cena, w zależności od sposobu lokowania pieniędzy, nastrojów giełdowych i cen produktów finansowych, podlega wahaniom.

Właściciel udziałów w funduszu jest właścicielem długu, bowiem jego pieniądze fundusz po prostu pożycza na procent. Od wypłacalności dłużnika zależy więc, czy fundusz na tym zarobi, czy straci. A co za tym idzie – czy zarobi, czy straci udziałowiec. Zarząd funduszu zarobi zawsze – i przy zyskach, i przy stratach.

Można więc powiedzieć, że źródłem wzrostu zamożności posiadaczy udziałów w funduszach są odsetki od papierów dłużnych i spekulacje walutami, surowcami, akcjami itp.

Spekulacja nie powoduje pomnożenia ilości pieniędzy. W wyniku spekulacji zawsze jeden się bogaci, a drugi ubożeje.

Zwiększenie wartości udziałów poprzez naliczanie odsetek (np. od obligacji) także nie oznacza mnożenia pieniędzy, a jedynie prowadzi do powstania roszczenia o wypłatę właścicielowi udziału przyszłych dochodów dłużnika.

Oba sposoby powodujące wzrost wartości udziałów w funduszu to bogacenie się (niekiedy chwilowe), które nie wynika z przyrostu dóbr. Jest legalnym (niestety) przywłaszczaniem sobie pieniędzy istniejących na rynku (spekulacja) bądź pieniędzy, które zaistnieją w przyszłości (odsetki od papierów dłużnych).

 

Program zmian

W Polsce w pierwszej kolejności należy zlikwidować otwarte fundusze emerytalne. Jak zdołaliśmy się przekonać, nie gwarantują one wzrostu naszych emerytur. Ich zniesienie poprawi kondycję finansową rządu, wzbogaci bowiem budżet o wpływy dotychczas przekazywane OFE.

W następnej kolejności należałoby zlikwidować wszystkie inne fundusze jako źródła spekulacji, to jest legalnego okradania jednych grup przez drugie.

Przy okazji zostaną zlikwidowane stworzone przez system synekury w zarządach tych funduszy. System został bowiem tak skonstruowany, że usprawiedliwia i uzasadnia wysokość wynagrodzeń zarządów tych jednostek.

Likwidacja OFE oznaczałaby umorzenie udziałów i przeniesienie zgromadzonych w funduszach kwot na konta ZUS-u, z równoczesnym umorzeniem obligacji rządowych. W przypadku pozostałych funduszy, likwidację należy rozłożyć w czasie albo powołać instytucję, która ją przeprowadzi.

Stan pożądany

Polska uwolniona od odsetek i spekulacji. Samo posiadanie pieniądza przestaje być źródłem bogacenia się, a słowo „spekulacja” ma znów pierwotne, czysto pejoratywne znaczenie.