Moi znajomi pytają mnie, co sądzę o PPK – Pracowniczych Planach Kapitałowych tworzonych przez naszego premiera M.M. Pobieranie 2,5% wynagrodzenia z kieszeni pracownika i takiej samej kwoty z kieszeni pracodawcy po to, by lokować te środki na giełdzie, uważam za bezprawne. Nie zostało to bowiem z nami skonsultowane. Lokowanie oszczędności na giełdzie może skończyć się stratą, jak to było w USA z lokowaniem funduszy emerytalnych w akcje Enronu.
Dopóki mieliśmy OFE, a duże środki lokowane były na warszawskiej giełdzie, to indeks wiodących spółek wynosił 4 000 punktów. Po wycofaniu pieniędzy pochodzących z OFE wartość akcji spadła, a indeks obniżył się do 2 000 punktów.

Sądzę, że celem powstania PPK nie jest dobro przyszłych emerytów, tylko ratowanie warszawskiej giełdy poprzez umożliwienie podbijania cen akcji. Jednym słowem – zmusza się nas do gry giełdowej.