Może zrobilibyśmy wspólnie jeden krok dalej? Dalej, niż chaos w którym nasze umysły próbują nawigować jak wśród raf koralowych, aczkolwiek bez map, bez sonarów i bez żadnej technologii, bo takowa na tych wodach zawodzi. Więc może zacznijmy ten chaos porządkować tak, by stworzyć w nim nowa jakość. O krok bliżej do jedności. O krok bliżej do mądrości.

Wiemy wystarczająco dużo o tym świecie, by rozumieć, że to, czego nas nauczono w odpowiedzi na pytanie JAK ŻYĆ ma niewiele wspólnego z odpowiedzią na pytanie PO CO ŻYĆ (pytanie o misję). I wiemy, że dana nam odpowiedź na pytanie JAK ŻYĆ wymaga jeszcze doprecyzowania: DLA KOGO? Bo jeżeli chcemy żyć DLA SIEBIE wiedząc, że jesteśmy cząstką wielkiej Całości, to z pewnością NIE TAK ŻYĆ, jak nam powiedziano.

Wiemy, że prawie wszystko, czego nas uczono… jest nieprawdą, albo też półprawdą, bardzo względną i podporządkowaną pewnemu punktowi widzenia. Nie Twojemu… Stare góralskie powiedzenie mówi, że „jest prowda, półprowda i gówno prowda”. Tę trzecią prawdę już mamy oswojoną i z grubsza potrafimy ją pokazać. Z druga się mierzymy na co dzień próbując odkodować to, co zostało zakodowane, przeczytać to, co znajduje się pomiędzy słowami i zobaczyć ograniczenia półprawd naszych przekonań – nasze jakże komfortowe więzienie umysłu. Pozostaje prawda pierwsza – ta jest absolutnie subiektywna, indywidualna i przypisana do każdego z nas osobno. Każdy z nas niesie swoją własną prawdę. I to jedyny punkt podparcia, który każdy z nas ma przy sobie. Na zawsze.

Świat wokół nas jest tak zbudowany, że formy prostsze żyjąc w miarę indywidualnie w sensie biologicznym łączą się w formy wyższe, gdzie pozornie zatracają swoją indywidualność, bo współpracują ze sobą po to, by ta wyższa forma mogła zaistnieć. Podobnie taka wyższa forma żyjąc w pozornie biologicznej odrębności łączy się stopniowo z innymi sobie podobnymi, by zacząć działać jako organizm jeszcze wyższy. Tak więc mamy atomy, komórki, organizmy, gatunki, ekosystemy, planety, układy słoneczne, galaktyki, kosmosy i tak dalej:) W dodatku całość jest wielkim fraktalem, więc zmiana na „dole” pociąga zmianę na „górze” i odwrotnie. Podobnie jest ze świadomością, która od egoistycznej postawy doraźnego jednostkowego przetrwania rozwija się w kierunku przetrwania i rozwoju całości, a nie swojej części. Dzieje się tak, gdy świadomość pojmuje swoje ograniczenia. A właściwie to, że są one iluzją…

Jeżeli działasz w zespole ludzi, z którymi realizujesz wspólną ideę i jeżeli nie cierpisz na przerost ego, raczej nie masz problemów z zagrożeniem poczucia własnej wolności czy indywidualności, czyż nie? Po prostu dokonałeś wolnego wyboru, że chcesz to robić i skorzystać z pomysłów, energii i synergii współpracy z myślącymi i czującymi podobnie, jak ty. Podobnie wystarczy. Nie musi być tak samo. Podobnie ma w sobie moc różnorodności, różnicy punktów widzenia, różnicy doświadczeń, ale wspólnoty wartości i głębi świadomości. Idealna mieszanka do działania. Czyż nie?

Pewien filozof powołał kiedyś do życia taką frazę: COCOFLI. Był to anagram od COEGZISTATION, COOPERATION, FRIENDSHIP, LOVE, IDENTITY czyli WSPÓŁISTNIENIE, WSPÓŁPRACA, PRZYJAŹŃ, MIŁOŚĆ, TOŻSAMOŚĆ (UTOŻSAMIENIE SIĘ), gdzie to ostatnie jest zapewne dokładnie tym, co Majowie mieli na myśli w swoim pozdrowieniu, które brzmiało IN LAK’ECH. To się tłumaczy jako JA JESTEM INNYM TY. Proste? I dla pewnego poziomu świadomości oczywiste.  Dla Ciebie też?

PROJEKT POŁĄCZENIA POLSKIEJ ALTERNATYWY (nazwa tymczasowa)

Projekt, do którego Cię zapraszam właśnie tego dotyczy. Stwórzmy swój własny fraktal w postaci społeczności, która będzie żyła w takim poziomie świadomości, do którego się poczuwa i z którym się nie mieści w korporacyjnej strukturze cywilizacji miłości w czasach zarazy. Wszak każdy z nas stara się taki świat – do którego się poczuwa – wokół siebie WYBRAĆ i STWARZAĆ. Wiemy, że kolejność rzeczy jest tak, że najpierw świadomość, a potem jej manifestacja w materii. Świadomość już mamy, teraz jeżeli ją połączymy – jako świadoma tego społeczność – możemy uzyskać absolutnie cudowne formy jej manifestacji, które daleko przekroczą granice naszych wyobrażeń. Przekroczą to, co Nassim Haramein nazywał Horyzontem Zdarzeń.

Powołajmy do życia DOBRO WSPÓLNE. Niech tym dobrem wspólnym będzie dorobek naszej społeczności oraz potencjał jej dalszego samorozwoju. Dobro wspólne według Davida Bolliera to połączenie zasobów, opiekującej się nimi społeczności oraz kodeks postępowania. Zasobami jesteśmy my wszyscy. Społecznością także, choć nie opiekującą się nimi na tyle, na ile moglibyśmy. Z pożytkiem dla nas i dla świata wokół nas. A kodeks postępowania możemy zbudować bazując na kilku prostych zaleceniach:

  • połączmy się w świadomą tego połączenia społeczność\
  • zaopiekujmy się naszym wspólnym i indywidualnym potencjałem najlepiej, jak potrafimy
  • zgódźmy się na udostępnienie siebie, swojej wiedzy i umiejętności innym, nie tylko za pieniądze
  • zajmijmy się stworzeniem Nowego Świata dla nas i… dla Niego

Stwórzmy społeczność skupioną na platformie internetowej, ale przede wszystkim skupioną wokół wartości Nowego Świata. Można go definiować na wiele sposobów, ale intuicyjnie większość z nas wyczuwa, co za tym pojęciem stoi. Jego przymioty to:

WIELOPODMIOTOWOŚĆ
Podmiotami w NŚ są zarówno ludzie, jak i całe środowisko, w którym żyją – rośliny, zwierzęta, ekosystem, planeta i dalej. Takie założenie sprzyja możliwości bezpiecznego rozwoju w harmonii, bez żadnej eksploatacji, za to z poczuciem wspólnoty i jedności. Oznacza ono rezygnację z konkurowania i wyścigu do zwycięstwa (czego nad czym albo kogo nad kim?) na rzecz wspierania i współpracy. Buduje też świadomość jedności i wspólnoty.

SAMORZĄDNOŚĆ
Społeczność NŚ przyjmuje swoistą formę organizacyjną, która pozwala wszystkim jej uczestnikom:

  • na wyrażenie swojego głosu w sprawach dotyczących części lub całej społeczności,
  • na określenie wspólnie przyjętych priorytetów i sposobów ich realizacji,
  • na mądrość dochodzenia do konsensusu w miejsce demokracji większościowej,
  • na wgląd w prowadzone, zrealizowane i planowane zadania,
  • na skuteczne administrowanie środkami koniecznymi na prowadzenie tych projektów oraz nimi samymi
  • na administrowanie społecznością jako taką w zakresie koniecznym dla utrzymania wzajemnej komunikacji, procedur samorządzenia, bieżącej autokontroli i innych funkcji, które społeczność określi już sama.

SAMOWYSTARCZALNOŚĆ
Społeczność dąży do pełnej samowystarczalności – w zakresie żywności, energii, zaspokajania wszelkich swoich potrzeb takich jak opieka nad zdrowiem, edukacja, kultura i sztuka, samorozwój, wytwarzanie towarów i usług na swoje potrzeby. Pięknie będzie odzyskać samowystarczalność ekonomiczną, czemu między innymi może służyć samofinansowanie swoich projektów, ale i skorzystanie z różnych form alternatywnej, nowej ekonomii, jak na przykład lokalna waluta, banki czasu, ekonomia darów i wiele innych pięknych ludzkich pomysłów.

ŚWIADOMOŚĆ
Celowe działanie w duchu jedności, współpracy, wspierania, współodczuwania i harmonii wewnętrznej, która manifestuje się na zewnątrz. Harmonia serca, umysłu i rąk. Niczego więcej nie potrzebujemy…

DZIAŁANIE
Istotą projektu jest działanie na rzecz budowy NŚ. Działanie na własnym podwórku oraz udostępnianie swojej wiedzy i umiejętności wszystkim zainteresowanym. Także tworzenie i realizacja projektów, które wykorzystają efekt synergii współpracy rzeszy ludzi świadomych tego, do czego dążą. Pożądane więc jest tworzenie specjalistycznych zespołów ad hoc do realizacji projektów wybranych jako priorytet, czy praca w formach typu think tank. Następnie realizacja wybranych projektów w tzw realu.

===========
PODSUMOWANIE:
Recepta na lepszy świat jest prosta: weź dwa składniki: CIEKAWOŚĆ i MIŁOŚĆ. Wymieszaj je ze sobą. Nie dodawaj strachu, ani ego. Wypij…
Ciekawość zapewni nam rozwój, poszukiwanie i ewolucję. Miłość zapewni nam to, że nie będziemy w ramach ciekawości sprawdzać jak to jest, jak zrobię Ci krzywdę.

Projekt, do którego Cię zapraszam to projekt dla ludzi, którzy mają w sobie zdolność do empatii i widzą piękno tego uczucia. A ono otwiera ocean możliwości – albowiem łączy nas na poziomie serca. Otwiera nas na jedność, wspólnotę, całość i zarazem udostępnia nam to wszystko, czym jedność, wspólnota i całość dysponuje – a dysponuje wszystkim. Czego więcej Ci potrzeba?