Przedstawię Wam dzisiaj dwie kluczowe postacie, które przyczyniły się do tego, żebym mogła z Wami swobodnie rozmawiać w mediach społecznościowych, że mogłam nakręcić szereg edukacyjnych filmików i że stałam się osobą medialnie rozpoznawalną. Prawdziwymi autorami mego „sukcesu” są dwie osoby.

Pierwsza z nich to Tomasz Kukułowicz – biznesmen, założyciel i jedyny sponsor Fundacji „Jesteśmy Zmianą” oraz współtwórca nowego nurtu w ekonomii nazwanego „Nawigatorzy Jutra”.

Drugim patronem tego wielkiego przedsięwzięcia był nieżyjący już prof. Andrzej Zawiślak – rektor Warszawskiej Szkoły Zarządzania – Szkoły Wyższej, który odważył się wprowadzić do nauki akademickiej nowe paradygmaty nowej ekonomii. Odważył się przeciwstawić całemu „betonowi” akademickiemu. Obaj panowie uruchomili studia podyplomowe Nawigatorów Jutra na WSZ-SW. Aby umożliwić naukę każdemu, także studentom niezamożnym, Tomasz Kukułowicz pokrywał połowę czesnego, nie tylko w pierwszej, ale również w kolejnej edycji studiów.

Dlaczego tytuł tego wpisu nosi nazwę „Pochwała duchowości”? Otóż wydaje mi się, że postawa Tomasza Kukułowicza jest dowodem, iż współczesna duchowość, właściwie rozumiana, to jest ta empatia, która obejmuje nie wąski krąg osób, ale empatia, która dotyczy całego świata. To jest współczucie, które dotyczy wszystkich pokrzywdzonych, wszystkich cierpiących z powodu zniewolenia przez istniejący system finansowo – ekonomiczny. Właściwie rozumiana duchowość nie jest tuzinkową dobroczynnością, lecz poświęceniem się realizacji określonej idei.

To jest duchowość, która nie liczy ani na rozgłos, ani na profity materialne, ani na władzę. To jest duchowość, której celem jest dobro wspólne.

W okresie od 2011 roku  do dziś koszty związane z promocją nowych idei były naprawdę bardzo duże. Nie będę wymieniać sum, choć są mi znane. Jeśli przedsiębiorca swoje zyski przekazuje na tak wspaniały cel, nie licząc na żaden poklask, a równocześnie narażając się na konkretne ryzyko, jego postawa świadczy nie tylko o dobrym sercu, ale także o wysokim poziomie rozwoju duchowego. Udział Tomka w Fundacji nie ogranicza się jedynie do finansowania. Jego wkład intelektualny jest tym bardziej cenny, gdyż pogłębia go doświadczenie biznesowe.

Wyjątkowość tej sytuacji polega także na tym, że chyba nie ma w Polsce biznesmena, który zdecydowałby się finansować tak karkołomne przedsięwzięcie, jak Nawigatorzy Jutra – przedsięwzięcie, które nie może liczyć na żadne oficjalne granty.

Jestem przekonana, że historia doceni dokonania obydwu patronów tego ruchu. Mam nadzieję, że niebawem zostanie powołana uczelnia Nawigatorzy Jutra, a w przyszłości będą nadane jej imiona Tomasza Kukułowicza i prof. Andrzeja Zawiślaka.