Wyobraźmy sobie rynek jako ogromne targowisko. Na rynku zjawiają się producenci oferujący:
•    żywność o wartości 100 jednostek pieniężnych (j.p.),
•    odzież o wartości 80 j.p.,
•    buty o wartości 120 j.p.,
•    artykuły gospodarstwa domowego o wartości 150 j.p.,
•    sprzęt RTV o wartości 200 j.p.,
•    chemię o wartości 50 j.p.
Razem towar o wartości 700 j.p.
Ci producenci są także nabywcami.
Dla ułatwienia transakcji kupna-sprzedaży państwo, emitent pieniądza, wyemitowało (wydrukowało) 700 jednostek pieniężnych i przekazało je wszystkim uczestnikom wymiany po 100 j.p. każdemu. Wyemitowany pieniądz ma pokrycie w towarze. Zauważ, że pieniądz nie jest dobrem, jest symbolem wartości towarów znajdujących się na rynku. Symbolem ułatwiającym wymianę tych dóbr.
Wspomniani uczestnicy rynku wydali tylko połowę środków pieniężnych, resztę odłożyli na „czarną godzinę”.

Z tego powodu nie wszystkie produkty na targowisku zmieniły właściciela, a to oznacza, że u wszystkich producentów pozostały zapasy. Skutek jest taki, że nikt nie produkuje, bo każdy czeka na wyczerpanie zapasów. Na rynku pojawia się zastój. Aby coś się ruszyło, akumulowane (oszczędzane) jednostki pieniężne trzeba uzupełnić kredytem.
Jeśli jednak producenci wydadzą wszystkie pieniądze, zapasy zostaną sprzedane. Produkcja będzie trwała, kredyt będzie zbędny. Będziemy sprzedawać i kupować więcej, wzrośnie konsumpcja i wzrośnie dobrobyt.

Wniosek:

Pieniądz jako medium wymiany nie może jednocześnie pełnić funkcji oszczędnościowej (akumulacyjnej, tezauryzacyjnej). Pieniądz służący wymianie, zwany tutaj pieniądzem bieżącym, a w literaturze pieniądzem lokalnym, musi „parzyć w ręce”, zmuszać do szybkiego wydawania, stymulować i przyspieszać krążenie produktów w gospodarce.
Pieniądz przeznaczony do oszczędzania, tj. przeznaczony do inwestowania długoterminowego (np. oszczędzanie na zakup domu), zwany tu pieniądzem chomikowanym („chomikiem”) musi podlegać innym zasadom.
Zamiana pieniądza bieżącego na „chomika” musi podlegać stałej kontroli – pieniądz bieżący musi być uzupełniany przez emitenta w miarę ubywania go z rynku w związku z chomikowaniem.
I odwrotnie zamiana „chomika” na pieniądz bieżący (bo zebraliśmy dostatecznie dużo, by kupić dom) musi powodować wycofanie przez emitenta z rynku równowartości tej kwoty.