Zacznijmy od minimum socjalnego. Czy minimum socjalne w USA powinno zapewniać taki sam poziom życia, jak minimum socjalne w Etiopii? Mówiąc prościej: czy podstawowe potrzeby Etiopczyka są inne niż Niemca? Czy można stworzyć uniwersalny światowy koszyk dóbr, gwarantujących minimum socjalne? Czy pampersy dla niemowlęcia powinny znaleźć się w takim koszyku? Czy w polskiej rodzinie tak, ale Etiopka to niech pierze pieluchy?

Sądzę, że żaden polityk nie odważy się głosić zdania tak różnicującego potrzeby ludzi. „Biedne” kraje nie są biedne z własnej winy, a „bogate” dochodziły do tego statusu często drogą grabieży. Zalegalizowanej grabieży.

Wartość pieniądza powinna więc być określona jego siłą nabywczą. Teoria 3xR przedstawia przykładowy koszyk dóbr, na który składają się:

  • wartość najtańszego tłuszczu jadalnego w ilości zawierającej 60 000 kcal,
  • wartość 30 litrów mleka pełnotłustego,
  • wartość 100 kWh energii elektrycznej,
  • 1/60 wartości najtańszego nowego samochodu osobowego,
  • koszt 3 wizyt u lekarza internisty,
  • koszt jednodobowego pobytu w szpitalu.

Jeśli na zakup tych dóbr w Polsce wydasz 500 zł, w Stanach Zjednoczonych 300 dolarów, a w Indiach 1000 rupii, to wymiana pomiędzy tymi walutami powinna wyglądać następująco:

1 dolar, czyli 1000 rupii: 300 dolarów = 3,3 rupii.
1 rupia, czyli 300 dolarów: 1000 rupii = 0,3 dolara.
1 złoty, czyli 300 dolarów: 500 zł = 0,5 dolara.
1 dolar, czyli 500 złotych: 300 dolarów = 1,66 złotego.
1 złoty, czyli 1000 rupii: 500 złotych = 2 rupie.
1 rupia, czyli 500 złotych: 1000 rupii = 0,5 złotego.

Użyjmy teraz do celów przeliczeniowych miary, którą jest 1/30 minimum socjalnego danego kraju. Co otrzymamy?

Polska – 500 złotych = 30 OM (obiektywny miernik wartości pieniądza);
USA – 300 dolarów = 30 OM;
Indie – 1000 rupii = 30 OM.

Jaki byłby efekt stosowania takiego miernika? Dwojaki: geograficzny i historyczny.

Efekt geograficzny:

Jeżeli amerykański emeryt z emeryturą 1200 dolarów (120 OM) wyjedzie to Indii, to otrzyma tam także emeryturę o wartości 120 OM, jednak wypłacaną w rupiach. Jej wysokość wyniesie 4000 rupii. Emeryt będzie tam żył na takim poziomie, jak w swoim kraju. Obecnie amerykańska emerytura pozwala mu na życie w Indiach na poziomie bogacza.

Efekt historyczny:

Wysokość np. emerytury czy wypłaty z ubezpieczenia przy zastosowaniu wskaźnika OM nie byłaby zależna od wahań siły nabywczej jednostki pieniężnej.

Dziś przewiduję, że moja emerytura wyniesie 1200 złotych. Mało, ale zaspokoi to moje podstawowe potrzeby. Jeśli jednak inflacja utrzyma się na poziomie 5%, to za 20 lat 1200 złotych nie wystarczy nawet na czynsz. Emerytura określona w OM, czyli w wartości siły nabywczej, zapewni mi ten sam standard życia, jakiego oczekiwałam, płacąc składki. Jeżeli przyjmiemy, że wysokość mojej emerytury wynosi 30 OM, to w walucie narodowej będzie to wyglądało tak:

Rok 2012 – 30 OM = minimum socjalne = 500 zł, czyli 1200 zł = 75 OM.
Emerytura za 20 lat – 75 OM, to jest (uwzględniając 5-procentową inflację) 1800 zł. Zachowałam przewidywany standard życia.

OM, nie będąc pieniądzem, stałby się czymś w rodzaju wzorca, takiego jak 1 metr (miernik długości) czy 1 gram (miernik ciężaru). 1 OM byłby po prostu miernikiem wartości.