Oto przykładowy schemat powstawania długów instytucjonalnych, np. długu publicznego:
1.    Rządowi brak pieniędzy na budowę autostrad.
2.    Pożycza więc pieniądze, sprzedając obligacje, np. o wartości 100 milionów złotych, oprocentowane na 5% w skali roku, z terminem wykupu za 5 lat. Oznacza to, że za 5 lat rząd musi wykupić te obligacje za kwotę 127 600 zł.
3.    Kto pożyczył rządowi pieniądze? Np. jakiś OFE. Skąd fundusz miał środki na pożyczkę? Z obowiązkowych składek wszystkich pracujących.
4.    Co w portfelu ma OFE? Obligacje rządowe, czyli dług. Ale emeryt się cieszy, bo jego składka się mnoży. Oczywiście nie o 5% rocznie, bo przecież trzeba utrzymać prezesów OFE.
5.    Po 5 latach rząd nadal nie ma pieniędzy na wykupienie obligacji z OFE. Emituje nowe obligacje, tym razem 6% i na 10 lat. OFE zgromadził nowe składki, więc kupuje nowe obligacje rządowe. Rząd, z pieniędzy uzyskanych ze sprzedaży nowych obligacji, spłaca wcześniejsze.
6.    OFE za te pieniądze (ponad 127 milionów złotych) kupuje obligacje bardziej ryzykowne, czyli obligacje różnych spółek akcyjnych, np. 3-letnie, z oprocentowaniem 20%.
7.    Ryzykowna spółka akcyjna bankrutuje. Ponad 127 milionów złotych przepada.

Jednakże OFE lokuje twoje pieniądze nie tylko w długu publicznym. Pożycza je także np. emitującym obligacje spółkom, kupuje akcje na giełdzie i udziały w innych funduszach. Tymi papierami dłużnymi cały czas obraca. Jednym słowem – fundusz spekuluje w twoim imieniu. Czy zawsze szczęśliwie? Nie.

Kupno wysokooprocentowanych obligacji spółek jest bardzo ryzykowne. Spółka bankrutuje, dług nie zostaje spłacony. Wartość akcji spada na giełdzie. Równocześnie spada wartość twojego portfela emerytalnego. OFE każdego dnia kupuje i sprzedaje papiery dłużne, akcje i niekiedy waluty. I każdego dnia wycenia wartość jednostki uczestnictwa. Wartość 1 udziału szybko się zmienia. Na pewno masz znajomych, którzy kupili udziały w jakimś funduszu i dużo na tym stracili. Jest to bowiem rynek bardzo podatny na wpływy kryzysu.

Obligacje, akcje, bony skarbowe itp. są papierami wartościowymi sprzedawanymi i kupowanymi na giełdzie.
Jeśli w portfelu twojego OFE jest 70% obligacji i 30% akcji to znaczy, że w twoim portfelu emerytalnym 70% to wierzytelności (długi), a więc pieniądze, które może uzyskasz w przyszłości, o ile dług zostanie ściągnięty.
30% to udziały (akcje) we własności różnych firm. Wartość tych udziałów także gwałtownie się waha, co widać z notowań giełdowych. Jeśli obecne zadłużenie państwa wielokrotnie przekracza wartość produkcji, to maleją szanse na spłacenie (wykup) obligacji.

Twoja przyszła emerytura w OFE jest iluzoryczna – nie ma tam bowiem pieniędzy. Są tylko długi, które będą lub nie będą spłacone.

Kto spłaca dług publiczny?

Kto gromadzi środki na twoją wątpliwą emeryturę? Spójrz na schemat. Obecnie OFE ma obowiązek kupowania 70% obligacji i 30% akcji. Te 70% przypada na polski dług wewnętrzny, spłacany z podatków.