Wielomiesięczne zatory płatnicze doprowadzają do upadłości wiele firm. Polska ma wielki potencjał produkcyjny, lecz nie ma szans na uruchomienie go. Pieniądz – olej smarujący mechanizm gospodarki – został z niej wyssany i leży na kontach oszczędnościowych i rozmaitych funduszach, bez możliwości powrotu do realnej gospodarki. Kryzys finansowy potęguje strach. Media mnożą apele o oszczędzanie. A to jeszcze bardziej osusza gospodarkę z pieniądza. Sytuacja staje się coraz bardziej dramatyczna. A co robi Rada Polityki Pieniężnej? Wysokie stopy procentowe hamują dopływ pieniądza, strach przed upadłością zmusza banki do ograniczenia ilości przyznawanych kredytów.

Co z Twoją niezależnością, Rado? Przecież lekarstwo jest proste: należy zasilić gospodarkę pieniądzem z nowej emisji, wprowadzić ten pieniądz bezpośrednio do budżetu państwa. Bezpośrednio, to znaczy bez pośrednictwa banków komercyjnych, nawet bez pośrednictwa ostatniego już banku państwowego. Przecież brak pieniądza w obiegu jest jedyną przyczyną obecnej trudnej sytuacji w Polsce. Czy Ty, Rado, nie widzisz, że ten mechanizm gospodarczy trzeba naoliwić? Oczywiście rząd powinien zadbać o to, by nowy pieniądz nie trafił do oszczędzających, tylko do tych, którzy żyją na granicy ubóstwa. Przez to, że zapatrzyliście się w zasady swobodnego przepływu kapitałów pieniężnych i obawiacie się straszaka inflacji, niszczycie nas wszystkich. Powstaje więc pytanie o waszą niezależność, a właściwie o całkowitą zależność od światowych rynków finansowych. Idźcie śladami premiera Orbana. Czy jesteście niekompetentni, czy nieuczciwi?

Rada Polityki Pieniężnej kieruje polityką NBP (wyznacza kierunki jego działań): decyduje nie tylko o wysokości stóp procentowych, ale także rezerw finansowych. NBP prowadzi księgowość budżetu państwa, gdyż rząd reguluje swoje wydatki za jego pośrednictwem. Rada ma także głos w sprawie zatwierdzenia budżetu państwa, wysokości długu publicznego, zaciągania kredytów przez państwo itp. Ponadto decyduje o nowej emisji pieniądza. Problem polega jednak na tym, że wyemitowanych pieniędzy nie wprowadza na rynek bezpośrednio, tylko poprzez banki.

Utrzymywanie obecnego kursu polityki Rady doprowadzi do tego, że fałszerzy pieniędzy uznawać będziemy za dobroczyńców. Fałszywy pieniądz krąży bowiem w gospodarce i zasila ją w sposób identyczny, jak pieniądz prawdziwy.