Nawiązując do mojego poprzedniego postu dotyczącego aktywizacji osób pozostających poza rynkiem pracy, warto wspomnieć o jeszcze jednym aspekcie tych spraw.

Minister Ziobro zaproponował, aby każdy przedsiębiorca, który zatrudnia pracowników na czarno lub który płaci część wynagrodzenia na czarno, był karany w następujący sposób:

Ujawnienie faktu zatrudniania na czarno zmuszałoby pracodawcę do uzupełnienia podatków i składek należnych od kwot wypłacanych poza systemem. Wiemy, że praca na czarno jest spowodowana przede wszystkim ucieczką przed komornikiem. Zatem ten przepis byłby kolejnym krokiem do powiększania liczby osób niepodejmujących pracy.

Sądzę, że drogą do sukcesu nie jest dalsza penalizacja, a przeciwnie – rozwiązania systemowe, polegające na ukrócaniu działalności komorniczych i windykacyjnych. Dług powinien być ściągany jedynie w kwocie głównej, tzn. w kwocie zadłużenia podstawowego. Wszyscy wiemy, że w czasie długi te rosną po prostu niebotycznie i szansa na ich spłacenie jest faktycznie żadna.