Z wywiadu przeprowadzonego przez Grzegorza Sroczyńskiego z Mirosławem Barszczem – koordynatorem projektu „Mieszkanie plus” wynika, że podstawowym problemem realizacji programu nie jest brak finansowania, lecz mocy przerobowych. Deweloperzy zgadzają się uczestniczyć w projekcie, rezygnując ze swojej 30-procentowej marży, ponieważ rząd zapewnia im nie tylko finansowanie w trakcie budowy, ale także natychmiastowy wykup po zakończeniu inwestycji.

Jeśli więc problemem nie jest finansowanie, to może należałoby rozważyć wydawanie tych środków bezpośrednio zainteresowanym. Budowa mieszkań i domów w systemie gospodarczym za pieniądze przekazane bezpośrednio beneficjentom z całą pewnością znacznie przyspieszyłaby realizację tego programu.

Równocześnie należałoby zachęcić Krajową Radę Spółdzielczości do opracowania statusu niewielkich spółdzielni, które także systemem gospodarczym budowałyby niewielkie bloki. Wystarczyłoby, aby 15 zainteresowanych rodzin założyło spółdzielnię mieszkaniową i wybudowało za uzyskane środki niewielki blok.

Według ekspertów, budowanie w tym systemie mogłoby rzeczywiście nie przekraczać kwot określonych w programie rządowym, tzn. 2 000 zł za metr kwadratowy. 50-metrowe mieszkanie x 2000 zł za metr daje kwotę 100 000 zł. Przekazanie tej kwoty rodzinom czekającym na mieszkania znacznie szybciej zaspokoiłoby głód mieszkań. Z pewnością powstałyby miejscowe cegielnie, wdrożone zostałyby nowe, ekologiczne technologie, a proces inwestycyjny nie trwałby dłużej niż pół roku.

W projekcie pana Barszcza przewiduje się realizację 350 000 mieszkań siłami deweloperskimi, co oznacza margines zaspokojenia potrzeb, które wynoszą 5 mln mieszkań.

Proste wyliczenie: 5 mln mieszkań x 100 000 zł = 500 mld zł wydanych w ciągu 5 lat oznacza roczny koszt projektu równy 100 mld zł, czyli tyle, ile powinien wynosić podatek Pit-8 od korporacji (podatek, którego korporacje nie płacą, korzystając z różnych form tzw. optymalizacji podatkowej).

Nauki ekonomiczne uznają budownictwo, obok zbrojeń, za jedną z lokomotyw rozwoju gospodarczego.