Zło obecnego światowego systemu finansowego tkwi nie tylko w odsetku, czyli pieniądzu dłużnym, ale także w arbitralnie ustalanych kursach walut narodowych.

Kto i w jaki sposób ustala kursy walut? Odpowiedź ekspertów brzmiałaby prawdopodobnie, iż robi to rynek finansowy, czyli generalnie giełdy walutowe. Być może jest w tym jakieś źdźbło prawdy, w tym sensie, że spekulanci giełdowi przenoszą się ze swoimi pieniędzmi z walut jednego kraju na waluty innego kraju, wtedy gdy ryzyko szybkiego zarobku na walutach jest niewielkie, a zysk obiecujący.

Jednakże trzeba wziąć pod uwagę, że pierwotnie ustalony kurs, czyli kurs, który określany jest w momencie włączenia waluty narodowej do systemu wymiany, jest wyznaczany w sposób całkowicie niezrozumiały i przez gremia, które także nie są nam znane.

Te relacje między walutami oparte są na kryteriach całkowicie „sufitowych”. Moim zdaniem, powinny opierać się na jasnych kryteriach. Tym podstawowym kryterium powinna być siła nabywcza danej waluty w danym kraju.

Trudno się dziwić fali imigrantów napływających do Europy i Stanów Zjednoczonych, jeśli kurs złotego do np. rupii wynosi 1 do 20, a siła nabywcza 1 zł w Polsce i 1 rupii w Indiach jest taka sama. Za 10 zł w Polsce można zjeść obiad o podobnej wartości kalorycznej, co za 10 rupii w Indiach. Oczywiście stopa życiowa Polaka żyjącego w Polsce, np. kierowcy, jest dwukrotnie wyższa niż kierowcy Hindusa w Indiach. Przykładowo, jeśli kierowca w Polsce zarabia 4 000 zł, to Hindus zarabia 2 000 rupii. Jeśli jednak Hindus przyjedzie do Polski i będzie zarabiał 4 000 zł, to teoretycznie mógłby wysłać swojej rodzinie 4 000 zł x 20 = 80 000 rupii. Jest to wystarczająca motywacja, by Hindus chciał przyjechać do Polski i zgodzić się nawet na połowę wynagrodzenia Polaka. Jeśli nawet połowę tego wynagrodzenia wyda w Polsce, to, jak łatwo przeliczyć, wyśle do Indii 1 000 zł, tj. 20 000 rupii. Stopa życiowa jego rodziny wzrośnie dziesięciokrotnie.

Rzecz jasna, nie ma bezpośredniego przelicznika między walutami narodowymi. Zawsze wymiana złotego na rupie odbywa się za pośrednictwem którejś z walut z koszyka – najczęściej dolara amerykańskiego lub euro.

Oczywiście kursy walut ulegają zmianom, co obserwujemy także na naszym złotym. Ale te wahania nigdy nie dochodzą do poziomu, który byłby odpowiednikiem realnej wartości walut krajów nowocześnie skolonizowanych.