Kto i jak ustala kursy walut? Zanim to wyjaśnię, przyjrzyjmy się sytuacji opisującej stan obecny.
Niedawno Szwajcarzy odpowiadali na pytanie referendalne -“Czy wprowadzić powszechny dochód podstawowy w wysokości 2,5 tys. franków szwajcarskich”? Nasi dziennikarze i eksperci przeliczyli tę kwotę na złote – wyszło im 10 tys. złotych. Sądzę, że w tym czasie Hindusi przeliczyli to na rupie i wyszło im 200 tys. rupii. Ponieważ średni zarobek (np. kierowcy) w Indiach wynosi 2 tys. rupii miesięcznie, to kwota szwajcarskiego dochodu podstawowego mogła wydawać się Hindusom niebotyczna. Absurdalność tej sytuacji wynika z kursów walut. Dlaczego 1 frank szwajcarski wart jest 4 złote lub 80 rupii, skoro porównując siłę nabywczą tych trzech walut metodą “koszyka towarów i usług” dowiemy się, że za 2,5 tys. franków można nabyć w Szwajcarii towary i usługi, za które w Polsce zapłacilibyśmy 1,2 tys. zł, a w Indiach 1,2 tys. rupii.

Obecny kurs walut wskazuje, że
1 zł = 20 rupii,
natomiast porównanie walut według siły nabywczej to
1 zł = 1 rupia .

Oczywiście poziom życia Polaka jest wyższy niż poziom życia Hindusa, z powodu różnic w poziomie płac. Polski kierowca zarabiający 4 tys. zł może nabyć dwukrotnie więcej towarów i usług niż kierowca Hinduski, zarabiający średnio 2 tys. rupii miesięcznie. Wyobraźmy sobie taka historię – producent polski i producent hinduski wytwarza takie same koszule, jeden ze stójką, drugi z kołnierzykiem. Dla uproszczenia przyjmijmy, że cena jednej koszuli w Polsce wynosi 1 zł, a jednej koszuli w Indiach 1 rupię – ta relacja wynika z porównania cen według realnej wartości mierzonej metodą “koszyka…”. Załóżmy, że Hindus chciałby wzbogacić swoją ofertę o koszule z Polski – za jedną koszulę musiałby zapłacić 1 złotówkę, tzn. 20 rupii (według oficjalnego kursu). Polak także chciałby poszerzyć swoją ofertę. Za uzyskane od Hindusa 20 rupii, nabyłby 20 koszul. Nastąpiłaby wtedy wymiana 1 koszuli polskiej na 20 hinduskich. Zatem racjonalnie myślący Polak prawdopodobnie przeniósłby produkcję koszul do Indii i realizowałby, sprzedając je w Polsce, kolosalny zysk. Ubocznym skutkiem tej decyzji byłaby utrata pracy przez polskich pracowników.W efekcie kraje biedne kupują produkty wysokoprzetworzone bardzo drogo, a kraje bogate kupują produkcję nieprzetworzoną bardzo tanio – co powoduje stałe ubożenie krajów biednych i bogacenie sie krajów bogatych.
Dopóki pieniadz traktowany będzie jak towar i będzie przedmiotem handlu na rynkach walutowych – będzie do niego stosować się prawo podaży i popytu.

Prawo podaży i popytu ma zastosowanie do towarów, których ilość na rynku jest ograniczona. Przykładowo, waluta szwajcarska uchodząca za najpewniejszą na świecie jest poszukiwana przez wszystkich pragnących gwarancji zachowania kapitału. W związku z tym popytem, kurs tej waluty gwałtownie rośnie. Pozbawienie pieniądza atrybutów towaru i przywrócenie mu funkcji narzędzia, byłoby pierwszym krokiem do likwidacji rynków finansowych i wdrożenia idei sprawiedliwego handlu. Najważniejszym skutkiem absurdalności i niesprawiedliwości wynikających z kursów walut jest światowy kryzys migracyjny. Upowszechnienie, dzięki globalizacji informacji o kursach walut, jest przyczyną napływu imigrantów ekonomicznych do Europy. Uzyskanie przez imigranta w krajach europejskich kwot zasiłku, powoduje danie mu możliwości poprawy warunków życia jego rodziny pozostawionej w ojczyźnie. Dopóki rynki finansowe będą działać na dotychczasowych zasadach, kryzys migracyjny może się tylko pogłębiać.