Zauważ, że Twój sąsiad dba o trawnik przed swoim domem i: albo kosi ten trawnik kosiarką w dzień wolny od pracy, zakłócając ciszę okolicy, albo wynajmuje ekipę, która robi to samo za pieniądze.
Twój sąsiad korzysta także z miejscowej siłowni, gdzie w dusznym pomieszczeniu za ciężkie pieniądze wylewa hektolitry potu.
Czy doprawdy nie lepiej byłoby, gdyby cichutko, kosą, na świeżym powietrzu skosił własny trawnik? W efekcie takiej decyzji zyskuje: ćwiczenia fizyczne dla zdrowia oraz oszczędność na zakupie kosiarki, wynajmie ekipy do koszenia i opłatach za siłownię.