Czym właściwie jest pieniądz? Czy jest narzędziem, czy towarem?
Żeby zrozumieć jego istotę, posłużę się przykładem.

Wyobraźmy sobie grupę osób, z których każda specjalizuje się w innej dziedzinie. Może to być krawiec, lekarz, piekarz, prawnik, restaurator, szewc, nauczyciel. Każda z tych osób świetnie wykonuje własny zawód, ale na pozostałych działalnościach albo się nie zna, albo nie lubi ich wykonywać. Każdy jest gotów do świadczenia usług lub wytwarzania produktów na rzecz innych. To znaczy – jest gotów wytwarzać nadwyżki, ponad własne potrzeby.
Wyobraźmy sobie, że stoją w blokach startowych, każdy gotów do działania. Jednak nie wymieniają się produktami i usługami. Dlaczego? Brak pośrednika wymiany. Żeby uruchomić ten krąg (tę wymianę), potrzebne jest narzędzie. Tym narzędziem jest pośrednik wymiany, czyli pieniądz. Zauważmy, że najpierw potrzebne jest zasilenie tych ludzi w pieniądz, a dopiero później krąg nabierze rozpędu.

Takie narzędzie jest właściwie abstrakcją, ponieważ ten kawałek papieru czy ta informacja elektroniczna, sama w sobie nie przedstawia żadnej wartości. Nie można jej ani zjeść, ani spożytkować w inny sposób.

Jednakże historia pieniądza zbudowana jest na pieniądzu jako towarze. Mianowicie wymyślono towar uniwersalny – złoto. Złoty pieniądz, złota moneta nie była abstrakcją. W każdej transakcji wymieniany był towar na złoto lub odwrotnie (złoto na towar).

Pieniądz zmienił swój charakter z pierwotnego, towarowego (złoto) na narzędzie. Obecnie pieniądz jest substytutem dowolnego dobra.

W obiegu gospodarczym, oprócz towarów, usług, praw i informacji, znajduje się także pieniądz. Sumując posiadany przez nas majątek, do ogólnej wartości dóbr używanych lub przeznaczonych do sprzedaży, dodajemy także pieniądz. Pieniądz, którego produkcja właściwie nic nie kosztuje.
Mamy banknot 100 zł – to tak, jakbyśmy potencjalnie posiadali rzecz o tej wartości. Zatem ten kawałek papieru ma wartość realną 100 zł, a jego produkcja kosztowała 20 gr.
Różnica pomiędzy wartością rynkową rzeczy a kosztem wytworzenia to zysk. W przypadku pieniądza tę różnicę nazywamy senioratem.

Do kogo należy zysk, czyli seniorat pieniądza narodowego? Kto powinien korzystać na emisji pieniądza? Odpowiedź na te pytania pozostawiam Czytelnikom…