Dochód gwarantowany, w pierwszym etapie w wysokości zbliżonej do minimum socjalnego, wolny od podatku i zajęć komorniczych, zastąpiłby wszelkiego rodzaju zasiłki, rządową i samorządową pomoc socjalną oraz wspomaganą przez władze działalność charytatywną. Dlaczego propozycja przyznania każdemu gwarantowanego dochodu budzi taką niechęć? Jeśli proponuje się przyznanie takich wypłat matkom, dzieciom, niepełnosprawnym – wszystko jest w porządku. Sprzeciw budzi chęć do finansowania „panów spod budki z piwem”. Dawać pieniądze za darmo, marginesowi? A dlaczego nie sprzeciwiamy się dawaniu pieniędzy np. europosłom? Załóżmy, że ich praca jest warta 2 tysiące zł. Cała reszta, którą otrzymują, jest darowizną. Nie będę tu przytaczać innych „wynagrodzeń za pracę”.

Czy nie byłoby milej, gdyby każdy mógł pić piwo w ogródku pubu czy restauracji, a nie na ulicy? Czy ten dodatkowy pieniądz nie zmniejszyłby drobnej przestępczości? Czy nie trzeba zwalczać przyczyn marginalizacji ludzi? To nie są pytania i hasła ani komunistyczne, ani socjalistyczne. To są pytania ludzkie. Zgodne też ze społeczną nauką Kościoła katolickiego. Jeśli jesteś katolikiem, powinieneś być zwolennikiem tej idei. Jeśli nie jesteś katolikiem – tym bardziej powinieneś. Spróbuj pofantazjować. Wyobraź sobie świat, w którym każdy otrzymuje dochód gwarantowany. Bez lęku o jutro.

Teraz coś dla pragmatyków. Można się zastanawiać, czy to utopia, czy też pomysł realny. REALNY. W PEŁNI REALNY. W Polsce możliwy do wdrożenia w 3 miesiące. Państwo polskie stać na wprowadzenie gwarantowanego dochodu powszechnego. Na argument, że to idea niesprawdzona i że nie można eksperymentować na żywym organizmie, odpowiadam – czy mamy eksperymentować na nieboszczyku?

Projekt systemu

Kwota gwarantowana: 100 zł tygodniowo (dla każdego)

Termin wypłaty: w każdy piątek

Sposób wypłaty: konto w banku spółdzielczym lub państwowym (nie banku Skarbu Państwa)

Zasilenie – źródło wypłat: emisja NBP (dodruk pieniądza)

Pokrycie: 10-procentowy planowy wzrost PKB, likwidacja zasiłków społecznych, wszelkich funduszy pomocowych, dofinansowania instytucji charytatywnych; oszczędności na administracji związanej z tymi działaniami

Nagły wzrost popytu na dobra powszechne: 48 milionów x 100 zł daje 3 miliardy 800 tysięcy zł. Gospodarka dysponuje wystarczającymi zapasami dóbr, by zaspokoić ten popyt.

Zagrożenie inflacją: tylko w pierwszym okresie w stopniu nie większym niż 2%.

Przewidywana rotacja nowego pieniądza: cykl 24 razy w roku, są to bowiem pieniądze, które nie będą oszczędzane, gdyż 90% z nich trafi do najbiedniejszych (którzy nie oszczędzają).

Skutki dla gospodarki:
– wzrost konsumpcji (popytu),
– wzrost produkcji,
– przyrost miejsc pracy.

Skutki społeczne:
– bez komentarza.