W poprzednich moich wypowiedziach stwierdziłam, że waluty z koszyka są suwerenne, m.in. dlatego, że banki centralne emitujące te waluty mają na tę emisję monopol. Przez suwerenność rozumiałam niezależność narodową danej waluty.

Tymczasem jeden z Nawigatorów Jutra zadał mi pytanie: „Jeśli dany bank ma monopol na druk i jest bankiem narodowym, to dlaczego to państwo i jego rząd są zadłużone?” Przypomniał mi się wtedy pewien mem internetowy: „Ludzie są zadłużeni, firmy są zadłużone, rządy są zadłużone. Pytanie: u kogo? U Jowisza?”

Rozpatrzmy to na przykładzie USA. Niewątpliwie FED ma monopol na emisję dolara amerykańskiego. Niewątpliwie FED jest bankiem centralnym USA. Niewątpliwie Zarząd FED-u jest powoływany przez demokratycznie wybrane władze. Jeśli FED byłby instytucją narodową, podobnie jak rząd, oznaczałoby to, że jedna kieszeń narodu zadłuża się w drugiej kieszeni narodu. Wiemy, że zadłużenie publiczne USA jest ogromne. Co stoi na przeszkodzie, by druga kieszeń wyemitowała (wydrukowała) stosowną ilość dolarów na spłatę tego długu? Tak się nie dzieje. Wynika z tego, że FED jest tym mitycznym Jowiszem. Dlaczego? Ponieważ jest bankiem prywatnym. Jest to centralny bank USA, niebędący własnością suwerena (narodu).

Zainteresowanym polecam książkę Griffina „Finansowy potwór z Jekyll Island”. Zastanówcie się, czy ten problem dotyczy także innych walut z koszyka?