Drodzy Przyjaciele,

W tym komentarzu proszę Was o ocenę zdrowego rozsądku rządzących. Nie wiem, czy mam rację, ale niektóre działania wydają mi się całkowicie nielogiczne.

Na ukończeniu jest projekt przepisów ułatwiających zapraszanie do Polski cudzoziemskich pracowników. Dotyczy to 3 milionów obywateli Wietnamu i Filipin. Uzasadnieniem przepisu jest brak rąk do pracy.

Zważywszy, iż mamy:
– 5 milionów obywateli w wieku produkcyjnym, znajdujących się poza rynkiem pracy,
– 3 miliony emigrantów zarobkowych,
– rozwiniętą szarą strefę
– stosunkowo niski poziom wynagrodzeń (zarówno płacy minimalnej, jak i płacy średniej)
– prognozy o zbliżającym się kurczeniu rynku pracy (robotyzacja) i związane z tym projekty wypłaty dochodu gwarantowanego

…. propozycje rządowe trudno uzasadnić.

Rozwiązaniem powinny być:
– likwidacja stanowisk związanych z tzw. „antypracą” (m.in. zbędna biurokracja)
– rozszerzenie prawa do upadłości konsumenckiej (12 mln komorniczych postępowań egzekucyjnych przestanie być powodem ucieczki do szarej strefy lub unikania podjęcia jakiejkolwiek działalności dochodowej)
– podwyższenie płac we wszystkich sektorach (oprócz bankowego i temu podobnych  ) do poziomu zbliżonego do średniej europejskiej
– rozwój wszelkich form szkolnictwa w ramach kształcenia ustawicznego w celu zharmonizowania rynku pracy.

Zadziwiające są komentarze naszych polityków i tzw. ekspertów ekonomicznych, którzy winą za niedobór pracowników obciążają program 500 +. Mam wielką ochotę zapytać takiego komentatora, czy podejmie się zatrudnienia na pełnym etacie za 1640 zł netto w zakładzie odległym o 1,5 godziny jazdy od miejsca zamieszkania?

Z całą pewnością na taką ofertę by się nie zgodził. Tylko znacznie wyższa płaca mogłaby go skłonić do zmiany zdania. Na temat braku tzw. siły roboczej najchętniej wypowiadają się świetnie wynagradzani eksperci.

Napływ cudzoziemskich pracowników dezaktywizuje Polaków, a związki zawodowe są całkowicie niewydolne.

Moje pytanie brzmi następująco: w czyim interesie wydawane są podobne przepisy? Czy w interesie pracodawców (przeważnie zagranicznych), czy w interesie suwerena?