OFE – zalegalizowana światowa piramida finansowa

Każdy wie czym jest struktura piramidowa, taka jak „łańcuszek Św. Antoniego”. Tym, którzy tego systemu nie znają przypomnę. Dostajesz pocztą modlitwę do Św. Antoniego i pod groźbą piekła i wszelkich innych nieszczęść musisz ją wysłać do pięciu osób z tymi samymi ostrzeżeniami. Zauważ, że liczba otrzymujących list rośnie według schematu: Po dziesiątym stopniu modli się cała Polska. […]

Przykład tworzenia i unicestwienia kredytu

Założenia: Jest jeden bank. Bank przyjmuje gotówkę w depozyt. Bank nie prowadzi lokat. Bank na otwarcie wniósł jako kapitał 100 j.p. (jednostek pieniężnych). W skarbcu banku znalazło się początkowe 100 j.p.. Bank udzielił Nowakowi kredytu na 1000 j.p.. Te pieniądze zobowiązał się przekazać w imieniu Nowaka, Kowalskiemu, od którego Nowak kupił samochód. Nowak jest winien bankowi 1000 j.p.. Na rachunku bieżącym Kowalskiego znalazła się kwota płatna na każde żądanie w wysokości 1000 j.p.. Pytanie: Czy bank ma dość pieniędzy, aby wypłacić Kowalskiemu 1000 j.p.? Kowalski żąda, by 500 j.p. bank przekazał Nowakowej tytułem wynagrodzenia z pracę (Nowakowa pracuje u Kowalskiego). Na rachunku bieżącym Kowalskiego jest już tylko 500 j.p.. Na rachunku bieżącym Nowakowej pojawiło się 500 j.p. Nowakowa postanowiła spłacić za męża I-szą ratę kredytu w wysokości 300 j.p. i odsetki w wysokości 10 j.p.. W tym zakresie wydała bankowi odpowiednie dyspozycje. Kredyt Nowaka zmalał do 700 j.p. Na rachunku bankowym Nowakowej kwota płatna na każde żądanie wynosi 190 j.p.. Bank uzyskał przychód w wysokości 10 j.p.. […]

Dlaczego nie będzie hiperinflacji?

Od kilku lat światowa finansjera usiłuje doprowadzić świat do hiperinflacji. Służą temu celowi: – niepohamowana emisja pieniądza – dolara USA i euro; – polityka FED-u obniżająca oprocentowanie pożyczek dla banków prawie do zera (co powinno skutkować wzrostem udzielanych kredytów, a więc zwiększeniem ilości pieniądza na rynku); – polityka CBE zakazująca umarzania obligacji rządów stojących na krawędzi bankructwa; – podejmowanie decyzji mających sprowokować run na banki (jak to miało miejsce na Cyprze); – i wiele innych. […]

Dwa wymiary

C: Mamo, wydaje mi się, że główną przeszkodą dla wprowadzenia zmian jest myślenie stereotypami i brak krytycyzmu. M: Na ogół, analizując daną sytuację, nie kwestionujemy założeń. Uznajemy je za coś niepodważalnego, np. założenie, że żyjemy w świecie trójwymiarowym jest przyjmowane jak niepodważalna prawda. C: Ale to się zmienia. Teoria strun zakłada wielowymiarowość rzeczywistości. Sześć lub nawet dziewięć wymiarów. M: Pojawiła się jednak nowa myśl świata holograficznego, świata dwuwymiarowego. Nauka udowodniła, że na poziomie kwantowym nie ma już nic, że rzeczywistość utkana jest z pustki. Doświadczenia mistyków znalazły potwierdzenie naukowe. C: Nie są to idee nowe. Już Platon nauczał, iż siedzimy w jaskini twarzą do ściany, na środku jaskini płonie ogień, a my możemy obserwować grę cieni. Nie mamy możliwości, by spojrzeć za siebie i dostrzec prawdę. M: Psychologia i neurologia także poczyniły znaczne postępy. Już wiemy, że nasze zmysły dostrzegają jedynie mały fragment rzeczywistości, a nasz mózg jest zdolny do tworzenia obrazów nieistniejących, jest zdolny do tworzenia nieistniejących wspomnień. C: Zatem, czym jest rzeczywistość, która nas otacza? M: Wybieraj: rzeczywistość jest hologramem odbijającym się w naszym mózgu i w takim przypadku mózg jest rodzajem zwierciadła. Może jednak jest inaczej, może świat to tylko informacja, którą odczytuje odpowiednio zaprogramowany mózg. C: Informacja? Jak to sobie wyobrażasz? M: Czytając książkę, powieść, wyobrażasz sobie sceny, o których czytasz. Twój mózg przetwarza informacje, dodatkowo je wzbogacając. Czytasz o dziewczynie w sukience w kwiatki. Twój mózg, twoja wyobraźnia widzi białą sukienkę w różyczki. Ja, czytając ten sam tekst widzę czerwoną sukienkę w żółte kwiatki. Czy świat opisany w książce istnieje czy nie? […]

Korporacja – bezgłowy potwór

Gospodarka polska, kiedyś socjalistyczna, dzięki polityce neoliberalnej dość szybko osiągnęła stadium kapitalizmu korporacyjnego. Wszystkie ważniejsze dziedziny, głównie w sferze handlu, przejęły ponadnarodowe korporacje. Korporacja to osoba prawna, której udziałowcami są inne osoby prawne, najczęściej zagraniczne. Udziałowcy korporacji to przeważnie także korporacje. Korporacje, których udziałowcami są inne osoby prawne lub wielkie Fundusze. Bywają także korporacje, których jedynymi udziałowcami są Fundusze ponadnarodowe. W celu wyjaśnienia idei korporacji posłużę się przykładem. Osoby fizyczne będące udziałowcami wielkich przedsiębiorstw lub posiadające akcje firm wypłacających dywidendy mogą osiągać rocznie ogromne zyski z tych tytułów. Wyznając zasadę, że pieniądz powinien pracować, szukają możliwości rozmnożenia swoich zasobów. W tym celu powołują Fundusze, wpłacają na konto takiego Funduszu wolne środki i powierzają zarządzanie tymi zasobami profesjonalistom. Do zarządów większości Funduszy wchodzą osoby zatrudnione przez największe światowe banki. Bywa też, że zarząd powierza się bezpośrednio określonemu bankowi. Udziałowcy takiego Funduszu mają prawo odwoływać i powoływać osoby zarządzające. […]

Kreacja i unicestwianie pieniądza

Dla objaśnienia kreacji i unicestwiania środków płatniczych posłużę się historyjką zaczerpniętą z książki prof. Andrzeja Zawiślaka. Oto ona: Do Greka prowadzącego pensjonat przyszedł Niemiec, który zamierzał spędzić w tym pensjonacie urlop. Zanim jednak złożył zamówienie, chciał obejrzeć i wybrać odpowiadający mu pokój. Grek wezwał pokojówkę i polecił jej oprowadzić turystę po pensjonacie, równocześnie przyjmując 300 euro jako zadatek tytułem rezerwacji. Z tymi pieniędzmi natychmiast pobiegł do rzeźnika, u którego miał dług i oddał mu owe 300 euro. Rzeźnik pobiegł do masarza i także uregulował swój dług. Masarz poszedł do piekarza, piekarz do panienki urzędującej na rogu ulicy, a panienka przypomniała sobie, że jest winna właścicielowi pensjonatu za wynajęcie pokoju na godziny. 300 euro wróciło do Greka. Nadszedł Niemiec, oznajmił, że rezygnuje z rezerwacji. Grek oddał mu 300 euro. Historyjka wydaje się nieco niedorzeczna, choć całkowicie prawdziwa. Przyjęlibyśmy ją z większym zrozumieniem, gdyby Niemiec pożyczył owe 300 euro Grekowi bez procentu i na bardzo krótki czas. Spróbujmy więc przerobić tę historyjkę. U Greka nie zjawił się żaden Niemiec, ale Grek przyciśnięty do muru po cichu w piwnicy wyprodukował fałszywe 300 euro. Ów fałszywy pieniądz obieg krąg wierzycieli. Co Grek z nim zrobił? Zniszczył go. Grek zachował się jak bank. Stworzył fałszywy pieniądz, a kiedy pieniądz do niego wrócił, unicestwił go. […]

Skąd wziąć pieniądze na wypłatę powszechnego dochodu gwarantowanego?

Idea powszechnego dochodu gwarantowanego, powstała w Niemczech, różni się od teorii kredytu społecznego Douglasa źródłem finansowania środków powszechnie wypłacanych. Idea powszechnego dochodu gwarantowanego zyskuje obecnie na popularności. Polega ona na realizowaniu przez państwo stałych, periodycznych wypłat wszystkim członkom społeczności. Bez wyjątku. Od noworodka po starca. Powszechność tych wypłat oraz jednakowa ich wysokość skutecznie zapobiega korupcji. Wypłaty nie zależą bowiem od decyzji urzędnika. Są zagwarantowane prawem. Źródłem wypłat jest dodatkowa emisja pieniądza narodowego. Emisja ta wyrównuje lukę pomiędzy wartością oferowanych do sprzedaży dóbr a ilością pieniądza będącego w obiegu. Żyjemy w erze stałego, planowego niedoboru pieniądza. Polityka niedoboru pieniądza jest narzędziem służącym tworzeniu pieniądza dłużnego. Mówiąc po prostu: jeśli brak mi pieniędzy, zaciągam kredyt. W miejsce pieniądza realnego na rynku pojawia się pieniądz dłużny, dzięki któremu nabywamy towary, na które na rynku brakuje pieniądza realnego. Idąc do sklepu widzimy pełne półki towarów, które, choć pożądane, nie znajdują nabywcy. Obrazek ten dowodzi „luki nabywczej” i oznacza, że towar nie znajduje pokrycia w pieniądzu. Tę lukę nabywczą uzupełniamy kredytem. Co by się stało, gdyby zamiast kredytów na rynek trafiał nowo wyemitowany pieniądz? Czy zaobserwowalibyśmy inflację? Nie, jeśli właściwie zostałaby oszacowana luka nabywcza. […]

Kredyt frankowy – gra w trzy karty

Powszechne przyznawanie tzw. kredytów frankowych, rozpowszechniane w całej Europie od 2006 roku, przypomina grę w trzy karty – w obu przypadkach na początku gracz wygrywa. Zachęcony realnymi korzyściami przestaje myśleć o ryzyku i konsekwencjach. Utrzymujący się z gry w trzy karty jest powszechnie uznawany za oszusta. Zanim przejdę do samego scenariusza tego procederu muszę omówić dwie, wydawałoby się niezwiązane ze sprawą, okoliczności. Po pierwsze, polskie prawo cywilne opierające się na swobodzie zawierania umów dopuszcza możliwość nominowania cen transakcyjnych w walutach innych niż złotówka, np. zawierając umowę najmu mieszkania, możemy określić kwotę czynszu za jeden metr w euro. Natomiast zapłata następować musi w walucie narodowej, tzn. w złotówkach. Oznacza to, że nasze dochody i koszty najemcy mogą się wahać w zależności od kursu euro. Euro jest tu tylko regulatorem wysokości czynszu. Czy w tym wypadku wynajmujący i najemca obracają euro? Czy musza posiadać euro? Nie, euro jest tylko przelicznikiem. Równie dobrze moglibyśmy określić cenę wynajmu jednego metra powierzchni w oparciu o średnią cenę kg jabłek. […]

Jak zlikwidować „zatory płatnicze”?

Zatory płatnicze i coraz liczniejsze bankructwa wskazują na istnienie jakiejś niesprecyzowanej wadliwości obecnego systemu gospodarczo-finansowego. Lekarstwem na obie te bolączki byłyby zmiany w przepisach 2 ustaw: – w kodeksie cywilnym należałoby zmienić zapisy dotyczące własności rzeczy ruchomych; – w ustawie o rachunkowości należałoby zmienić zasady księgowe z memoriałowych na kasowe. […]

Pieniądz lokalny

Świat jawi mi się jako wielka plantacja bawełny, na której pracują niewolnicy. Wybrańcy to służba domowa i nadzorcy plantacyjni. Służba nie chcąc stracić uprzywilejowanej pozycji, więc zgaduje i uprzedza życzenia właściciela. Jest zatem groźniejsza dla ogółu niż sam właściciel. W realnym życiu objawia się to autocenzurą. Plantacja kwitnie, niewolnicy pracują, otrzymując wyżywienie i dach nad głową. Nagle właściciel nabywa wysoko wydajne maszyny do zbioru bawełny. Ze 100 tysięcy niewolników do pracy potrzeba tylko 10 tysięcy. Reszta niewolników staje się zbędna. Co zrobić z 90 tysiącami zbędnych rąk do pracy, które przecież jednak trzeba żywić? […]