Jak szybko zażegnać kryzys w Polsce?

Jeżeli pieniądz na rynku szybko krąży, nie musi go być dużo i nie trzeba go dodrukowywać.

Skąd wziąć pieniądze na dywidendę?

Pieniądze, które będzie można wypłacić jako dywidendę społeczną uczestnikom rynku, nie pochodzą z podatków ani innych źródeł, z których tradycyjnie finansuje się budżet. Trzeba je po prostu wyemitować, uwzględniając popyt na dostępne towary i usługi.

Czy pieniądz jest potrzebny na rynku? (cz. 4)

Do tego, by wymieniać się usługami i towarami wcale nie są potrzebne pieniądze w takiej postaci, jaką znamy.

Ile pieniędzy potrzeba na rynku? (cz. 3)

Aby każdy z nas mógł zaspokoić potrzeby i nabyć wszystko, co jest mu potrzebne, organizator rynku musi pomyśleć o emisji dodatkowych zaświadczeń.

Ile pieniędzy na rynku? (cz. 2)

Wiemy już, że wartość pieniędzy na rynku jest ściśle powiązana z ilością towarów na rynku. Zależnością pomiędzy nimi zajmuje się organizator. On też może obliczyć, ile na rynku jest pieniędzy.

Dlaczego nie złoto? (cz. 1)

Wiele razy słyszeliśmy, że pieniądz musi mieć pokrycie w złocie. To fikcja. Pieniądz musi mieć pokrycie w realnie istniejących na rynku towarach i usługach.

Jak działa piramida finansowa

Działanie piramidy finansowej przypomina łańcuszek świętego Antoniego. Niby każdy ma na niej skorzystać, ale co zostanie po podziale zysków pomiędzy 600 czy 1000 osób?

Środki płatnicze

Środki płatnicze to nie tylko pieniądz. To wszystko, co można – nie naruszając prawa – wykorzystywać w obrocie (transakcjach kupna-sprzedaży).

Pieniądz plastikowy

Upowszechnienie pieniądza plastikowego, czyli pieniądza będącego zapisem komputerowym zaspakaja określone potrzeby społeczne. Zapewnia bowiem dostępność tych środków. Zabezpiecza je przed kradzieżą. Ogranicza także koszt druku zużywających się banknotów, lub wybijanie monet. Równocześnie rozwinięty system bankowy zapewnia minimalizację zabiegów związanych z obrotem pieniężnym. […]

Czy istnieje jeszcze handel wymienny

Zycie społeczne nie może istnieć bez wzajemnej wymiany dóbr i usług. Ta część wzajemnej wymiany, w której nie uczestniczy pieniądz nazywa się „pomocą sąsiedzką” i wypływa z chęci pomagania innym, które tkwi w każdym człowieku. Obecny system wymiany dóbr zepchnął tę sferę działalności człowieka na margines. Zdelegalizował ją poprzez uznanie każdej nieskwantyfikowanej (niewycenionej) wymiany za działalność „szarej strefy”. Chęć uczestniczenia w życiu społecznym nazwał „obchodzeniem prawa w celu uniknięcia płacenia podatków”. Szlachetną pomoc sąsiedzką zamienił na dobroczynność – dobroczynność sformalizowaną, zbiurokratyzowaną i upokarzającą. […]