W obrocie gospodarczym występuje niekiedy prosta wymiana barterowa, oparta jedynie na umowie, że strony rozliczają się tylko według wartości wzajemnie przekazanych dóbr – bez pośrednictwa pieniądza. Oczywiście mowa o wymianie ekwiwalentnej, w której przekazywane są dobra o takiej samej wartości rynkowej.

W barterze systemowym uczestniczy wiele podmiotów. Każdy z nich w momencie znalezienia nabywcy na swój towar lub usługę uzyskuje prawo do pobrania od dowolnego innego uczestnika systemu dobra o tej samej wartości.

W systemie barterowym pieniądz pełni funkcję wartościowania wymienianego dobra. Istnieje jednak tylko jako zapis komputerowy w systemie. A więc określa jedynie prawo do pobrania z rynku barterowego dobra o określonej wartości.

W systemie tym jasno widać, że pieniądz powstaje w chwili sprzedaży, to znaczy dostawy towaru do nabywcy, a znika w momencie wykorzystania przez sprzedającego prawa do nabycia innego dobra.

Pieniądz barterowy jest pieniądzem bieżącym i nie służy akumulacji (oszczędzaniu). Jest też bezodsetkowy, a nawet, uwzględniając inflację, charakteryzuje się odsetkiem ujemnym. Długie przechowywanie dużych stanów dodatnich powoduje (z uwagi na inflację) spadek ich siły nabywczej.

System barterowy, sprzyjając szybkiemu krążeniu pieniądza (pieniądza wirtualnego, którego nie wyemitował NBP), wspomaga rozwój gospodarczy i likwiduje zatory płatnicze. Warunkiem uczestniczenia w systemie barterowym jest przyjęcie na siebie roli zarówno sprzedawcy, jak i nabywcy.

System barterowy stosuje się obecnie tylko w obrocie gospodarczym. Sądzę jednak, że można by go upowszechnić, to znaczy objąć nim wszystkich, także konsumentów finalnych. Jeśli uznać, że świadczenie pracy najemnej jest usługą wykonywaną na rzecz pracodawcy – wynagrodzenie za pracę stanowiłoby dochód ze sprzedaży usługi nabytej przez pracodawcę. Zapis bitowy na kontach barterowych byłby wtedy taki:

Pracodawca nabywa usługę – jego środki barterowe zmniejszają się.
Pracownik sprzedaje usługę – wartość jego środków barterowych rośnie.

Teoretycznie możliwe jest pełne upowszechnienie systemu bezpieniężnej wymiany towarów i usług. Wyobraź sobie, że:

Każdy obywatel ma założone konto (podobnie jak obecnie konto bankowe) w instytucji państwowej nazwanej np. Krajowa Izba Barterowa.
Każdy posiadacz takiego konta ma kartę (taką jak obecne plastikowe karty płatnicze). Każdy uczestnik barteru ma prawo do bezodstekowego zadłużenia się na swojej karcie do kwoty np. 10.000 zł. I to jest początek zabawy.
Można też przyjąć inne rozwiązanie: w momencie wprowadzania powszechnego systemu barterowego każdemu zostaje otwarty rachunek, którego dodatki stan złotówek barterowych wynosi np. owe 10.000 zł.
10.000 zł pomnożone przez liczbę rachunków da nam wartość pieniądza w obiegu, która powinna być równa wartości oferowanych w sprzedaży towarów i usług (pokrycie pieniądza w towarze).

Jakie byłyby wady takiego systemu?
– brak pieniądza papierowego, który spowoduje pełną jawność przychodów i wydatków każdego obywatela (zapomnijmy o rzekomej poufności);
– niemożność akumulowania (oszczędzania) tych środków.

Jakie byłyby zalety tego systemu?
– jawność obrotu, ponieważ przeciwdziała korupcji i szantażowi politycznemu;
– brak motywacji do oszczędzania, co przyspiesza obrót pieniądza, a w efekcie poczucie dobrostanu społeczeństwa (pierścień obfitości);
– likwidacja spekulacji pieniądzem, gdyż pieniądz przestaje być towarem, a pozostaje tylko informacją i symbolem (odbiciem w zwierciadle dóbr oferowanych przez rynek);
– łatwość w zarządzaniu gospodarką narodową dzięki pełnej informacji o przepływach towarów i usług.